szukaj
pomoc
dodaj rss
Logowanie
Rss Marketing
Kontakt
Rejestracja
Katalog
Dom Maklerski BZ WBK S.A.
www.dmbzwbk.pl
Dom Maklerski BZ WBK S.A.
Komentarze giełdowe
Subskrybuj ten kanal
2012.05.21 - Komentarz poranny
Szukanie dołka Piątkowa sesja zakończyła się nieznacznym wzrostem indeksów, jedynie mWIG-40 zakończył sesję w negatywnym terytorium. Po niskim otwarciu na rynku pojawił się popyt, który przeważał w kolejnych godzinach handlu. Doceniam wysiłek strony popytowej, ale skala wzrostu jest zbyt słaba by można było mówić o możliwości wyczerpania potencjału spadkowego, ale przynajmniej w perspektywie najbliższych godzin inicjatywa należy do kupujących. W przypadku WIG-20 minimum zostało wyznaczone na otwarciu na 2035, a w kolejnych godzinach udało się odrobić straty i wyznaczyć dzienne maksimum na 2076. Zamknięcie nastąpiło na nieco niższym poziomie, a piątkowe szczyt wyznacza najbliższy opór. Każde przebicie tego poziomu będę odczytywał pozytywnie i będę oczekiwał na kontynuację zwyżki. Na wykresie ukształtuje się wtedy impuls wzrostowy, co z kolei winno przełożyć się na co najmniej mocniejszą korektę. Potencjalnym celem w takim układzie winien być 2126, a w przypadku silniejszego ruchu podaż winna ujawnić się na 2144. By można było mówić o poprawie wskazań konieczne wydaje się pokonanie 2157, a do tego przyjmuję założenie, iż wzrost jest tylko korektą spadku. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2056, a przełamanie tego pułapu będzie wskazywało na słabość strony popytowej i zarazem będzie zapowiadało test piątkowego minimum na 2035. W ostatnich tygodniach zdarzały się takie sesje, jak piątkowa, gdzie po niższym otwarciu pojawiał się popyt i na dziennym wykresie świecowym kształtowała się biała świeca. Problemem było to, iż do tej pory po takim układzie wzrost nie był kontynuowany, a pytaniem pozostaje czy kupujący zdołają przełamać tą negatywną passę. Ewentualne przełamanie 2035 będzie rozwiewało nadziej i zapowiadało test wrześniowego minimum na 2018. Kolejne wsparcia znajdują się na 1942 i 1920. Tomasz Jerzyk Analityk DM BZ WBK
2012.05.21 - Komentarz do sesji
Wzrost bez obrotów Umiarkowanie dobre nastroje po weekendowym szczycie G8 oraz pozytywny klimat, jaki wytworzył premier Chin zapowiadając działania stymulacyjne dla wsparcia wzrostu tamtejszej gospodarki, wywołały w poniedziałek poranne zwyżki europejskich parkietów. W gronie najsilniej zyskujących rynków znalazła się od początku GPW w Warszawie, gdzie jeszcze przed południem skala odbicia głównych indeksów przekroczyła wyraźnie jeden procent. Niemal tradycyjnie zwyżce nie towarzyszyły zwiększone obroty, co jednak nie przeszkodziło w kontynuacji wspinaczki do wczesnego popołudnia. Nieznacznie słabszy od oczekiwań odczyt kwietniowej produkcji przemysłowej w Polsce zbiegł się z osłabieniem presji kupujących na zachodnioeuropejskich parkietach, co wywołało nieznaczną korektę WIG i WIG20. Jednak udany początek notowań za oceanem ostatecznie rozstrzygnął losy warszawskiej sesji po myśli giełdowych byków. Oba główne indeksy zakończyły dzień wzrostami odpowiednio 1,44 i 1,72 procent, przy wartości wymiany na poziomie 450 milionów złotych. Po chińskich deklaracjach wspierający wzrost cen miedzi odczuł kurs KGHM-u, który zyskał ponad dwa procent. Silnie odbiły kursy często spekulacyjne granych papierów Boryszewa oraz Synthosu. Wyraźnie urosły również akcje PZU (3,2%), Pekao (2,6%), Lotosu (2,2%) oraz TPSA (2,1%). Niewiele mniej, bo powyżej jednego procenta, wzrosły akcje PKO BP, PKNOrlen, JSW i TVN-u. Za rynkiem natomiast nie nadążały akcje PGNiG, BRE Banku, Bogdanki, PGE, zaś pod kreską sesję zakończyły walory BHW, Tauronu oraz ukraińskiego Kernela, który po słabszych wynikach i odwołaniu prognoz stracił na wartości piątą sesję z rzędu. Na szerszym rynku budująca mogła się okazać statystyka wskazująca liczbę spółek rosnących do malejących, która wyniosła 219/122. W tej liczniejszej grupie znalazły się między innymi wybrane walory spółek budowlanych i deweloperskich, takich jak Polimex Mostostal, Mirbud, JWConstruction, Orco Group i Resbud. Na drugim biegunie giełdowej skali znalazły się dzisiaj akcje Enei, Hydrobudowy Polska, City Interactive oraz Qumak Sekom, które nie wykorzystały dzisiaj lepszego klimatu inwestycyjnego. Ujawnienie przez spółkę informacji dotycząca planów akwizycyjnych oraz sprzedażowych przeceniły w końcówce sesji akcje Cormaya o blisko pięć procent. Utrzymujący się od dłuższego czasu negatywny sentyment do aktywów o podwyższonym ryzyku, jakim bez wątpienia są akcje, powoduje, że szczególnie małe rynki, jak chociażby GPW doświadczają najsilniej skutków zawirowań globalnych nastrojów. W efekcie tego z Warszawy znacznie chętniej kapitał odpływa przy pogorszeniu klimatu, natomiast nieufnie i w mniejszych ilościach napływa obecnie przy jego poprawie. Skutkiem tego obserwowana relatywna słabość naszego parkietu znalazła potwierdzenie w ubiegłotygodniowej przecenie głównych indeksów, które znalazły się na wieloletnich (WIG20) lub wielomiesięcznych (WIG) minimach. Silne wyprzedanie na tym etapie prowokuje najbardziej agresywnych graczy do gry na odreagowanie. Tak stało się dzisiaj, choć skala obrotów każde raczej patrzeć na sesję w kategorii korekty wcześniejszych spadków. Szanse na kontynuację dzisiejszego ruchu oceniam na umiarkowane, a potencjalny zasięg ruchu wzrostowego dla WIG20 widziałbym w strefie 2120-2160 punktów. Autor komentarza Paweł Kubiak makler DM BZ WBK S.A.
2012.05.18 - Komentarz poranny
Supremacja sprzedających Wczorajsza sesja zakończyła się spadkiem indeksów, a dynamika ruchu uległa istotnemu przyspieszeniu, gdyż WIG-20 stracił ponad 2,9%. Przez całą sesję inicjatywa należała do sprzedających, a zamknięcie nastąpiło na dziennym i zarazem wielomiesięcznym minimum. Takie zachowanie neguje środową zwyżkę i sugeruje kontynuację tendencji spadkowej. WIG-20 naruszył wsparcie na 2060, co z kolei sprawia, iż wzrosło prawdopodobieństwo testu dołka z września 2011 na 2018. W przypadku jego przebicia potwierdzony zostanie średnioterminowy trend spadkowy, a kolejne wsparcia widziałbym w takim układzie na 1942 oraz 1920. Kolejny ważny poziom stanowi 1900, który wynika z 61,8% zniesienia wzrostu z lat 2009-2011. Po wczorajszej sesji staje się coraz bardziej realna możliwość wejścia rynku w kolejną falę spadkową. W poprzednich tygodniach polski parkiet zachowywał się relatywnie słabiej, ale można było jeszcze zakładać, iż jest to element bardziej złożonej struktury korekcyjnej, po której zwyżka będzie kontynuowana. Na ostatnich sesjach narasta presja podażowa, a to z kolei sugeruje, iż możemy mieć do czynienia z kolejnym impulsem spadkowym. W obecnym układzie spadek winien być silniejszy od tego który obserwowaliśmy w okresie kwiecień-wrzesień 2011, a zakładając równość fal spadkowych potencjalnym poziomem docelowym dla WIG-20 winien być pułap 1480. Najbliższy opór dla indeksu znajduje się na 2066, a w przypadku jego przebicia będę oczekiwał na test 2091. Do poprawy wskazań w krótkim terminie konieczne jest przebicie 2126. Wczorajszą sesję oceniam jednoznacznie negatywnie i spodziewam się przyspieszenia dynamiki spadku w najbliższych godzinach. Z technicznego punku widzenia wygląd wykresów stale się pogarsza i odnoszę wrażenie, iż spadek może przybrać na sile. Opracowanie: Autor komentarza Tomasz Jerzyk Analityk DM BZ WBK
2012.05.17 - Komentarz do sesji
Najsłabsza sesja w roku Spekulacje dotyczące problemów hiszpańskiego Bankia i niektórych greckich instytucji finansowych sprowadziły europejskie parkiety poniżej wczorajszych poziomów. Istotnie przeceniły się giełdy w Rosji, Grecji, Hiszpanii i Portugalii. Na warszawskim parkiecie wszystkie indeksy znalazły się poniżej środowych poziomów. Indeks największych spółek na zamknięciu tracił blisko 3 proc., a szeroki WIG 2,58 proc. Najsłabiej zachowywała się branża spożywcza, najmocniej branża energetyczna. Obroty na rynku wyniosły 879 mln zł, największe obroty zanotowały walory KGHM-u – ponad 200 mln zł. Wszystkie akcje z prestiżowego indeksu WIG20 znalazły się pod silną podażową presją. Najwięcej traciły: Kernel (-7,75 proc.), Boryszew (-6,06 proc.) i TVN (-4,58 proc.). Sektor finansowy także wyglądał bardzo słabo: BRE (-1,63 proc), PKO BP (-3,25 proc.), Handlowy (-3,25 proc.) i Pekao (-3,91 proc.). Oprócz niepokojących informacji z Południa Europy również Fitch zwrócił uwagę, iż 29 największych banków na świecie będzie potrzebowało dokapitalizowania rzędu 566 miliardów dolarów do 2018 roku. Relatywnie najsilniej zachowywały się walory defensywnej TP S.A., które traciły „tylko” 1,45 proc. Na szerokim rynku największe spadki zanotował Petrolinvest, który wczoraj zaprezentował wyniki za pierwszy kwartał. Mocno przeceniły się walory Euromarku, który podał, iż w wyniku spowolnienia gospodarczego w Rosji i na Ukrainie w kwietniu spółka zanotowała istotny spadek sprzedaży. Wzrosty zanotowały nieliczne spółki, a wśród nich Euroimplant, Drewex, Atlanta, Mewa i NWR. Wczorajsze odreagowanie na warszawskim parkiecie okazało się nietrwałe. Na rynku zdecydowanie zaczęły dominować emocje, inwestorzy w pośpiechu pozbywają się ryzykownych instrumentów finansowych. Widoczne jest to również na rynku funduszy inwestycyjnych, gdzie fundusze bezpieczne mają większą wartość aktywów od funduszy akcyjnych. Procent oszczędności ulokowanych przez inwestorów indywidualnych w akcjach jest obecnie przy historycznych minimach, wskaźniki fundamentalne spółek na atrakcyjnych poziomach. Inwestorzy branżowi dostrzegli już szansę – świadczy o tym liczba wezwań na GPW. Według mnie przecena na rynku akcji może potrwać jeszcze kilka sesji, jednakże uważam, iż prawdopodobieństwo zejścia indeksu WIG20 poniżej psychologicznej bariery 2000 pkt jest niewielkie. Autor komentarza Grzegorz Skrzyczyński makler DM BZ WBK S.A.
2012.05.17 - Komentarz poranny
Kontratak kupujących Wczorajsza sesja zakończyła się mieszanym zamknięciem, główne zamknęły się w pozytywnym terytorium, natomiast sWIG-80 i mWIG-40 odnotowały spadek na zamknięciu. Po niskim otwarciu indeksy wyznaczyły nowe, średnioterminowe minima, a w kolejnych godzinach inicjatywa należała do kupujących. WIG-20 przebił grudniowe minimum na 2090, co w moim odczuciu ma negatywne przesłanie, gdyż wzrosło prawdopodobieństwo pogłębienia spadku poniżej wrześniowego dna na 2018 w najbliższych tygodniach. Popyt pojawił się nieznacznie powyżej kolejnego wsparcia na 2060, a wzrost i zamknięcie w pozytywnym terytorium zapewnia optymistyczny biały korpus, zapowiadający kontynuację odbicia. Najbliższy ważny opór znajduje się na 2145, gdzie znajduje się ostatnie lokalne maksimum, jak również linia przyspieszonego trendu spadkowego. Kolejne opory to 2157 oraz 2195. Myślę, że na dzisiejszej sesji indeks poprawi wczorajszy szczyt na 2126, ale trzeba pamiętać, iż cały czas mamy do czynienia z tendencją spadkową i zapewne na wyższych poziomach ponownie pojawi się podaż, a pytaniem pozostaje w którym miejscu. Testem siły rynku winien być pułap 2145, a jego przebicie będzie wskazywało, iż obserwujemy silniejszy ruch wzrostowy. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2106,a w razie jego przełamania, kupujący winni bronić 2095. Kluczowe znaczenie w krótkim terminie ma poziom 2078, a jego przebicie będzie zapowiadało test wczorajszego dna. W razie jego przebicia popyt winien ujawnić się na wspomnianym wcześniej poziom 2060 lub też na 2032. Kolejne wsparcie wyznacza dołek z 23 września 2011 r. na 2018, a jego przełamanie będzie potwierdzało tendencję spadkową zainicjowaną w kwietniu 2011. W takim wypadku trzeba się będzie liczyć z perspektywą testu 1900 lub też 1818. Opracowanie: Tomasz Jerzyk Analityk DM BZ WBK
2012.05.16 - Komentarz poranny
Rozwiane nadzieje Wczorajsza sesja zakończyła się spadkiem indeksów, a najmocniej zniżkowały akcje spółek o dużej kapitalizacji. Po wyższym otwarciu szybko pojawiła się podaż, która przeważała w kolejnych godzinach handlu. Przyspieszenie spadku nastąpiło w drugiej fazie sesji, a zamknięcie nastąpiło w rejonie dziennego minimum. Dzięki temu na dziennych wykresach świecowych ukształtowały się kolejne czarne korpusy odzwierciedlające supremacje sprzedających. Kupujący nie zdołali wybronić wsparcia wynikającego z linii trendu wzrostowego na WIG-u, co potwierdza wcześniejszy negatywny sygnał wygenerowany przez WIG-20. Aktualnie kluczowe wsparcia dla indeksów znajdują się grudniowych minimach. W przypadku WIG-20 jest to 2090, natomiast dla WIG-u jest to pułap 36539. Przebicie tych poziomów będzie wskazywało, iż wzrostowy potencjał korekcyjny został już wyczerpany i obecnie indeksy znajdują się w kolejnej fali spadkowej, która swoją siłą winna być podobna do spadku z okresu kwiecień-wrzesień 2011. Alternatywą może być bardziej rozbudowana fala korekcyjna, ale mając na względzie fakt, iż na rynkach górę biorą aktualnie emocje i strach, a nie racjonalne myślenie, w związku z czym większe prawdopodobieństwo należałoby przypisać scenariuszowi spadkowemu. W przypadku WIG-20 najbliższe wsparcie znajduje się na 2090 oraz na nieznacznie poniżej tego poziomu na 2085. W przypadku silniejszego ruchu popyt winien ujawnić się na 2060 lub też na 2018. Najbliższy opór znajduje się na 2124, a w przypadku jego sforsowania będę oczekiwał na test 2145 lub też 2155. Na tym ostatnim pułapie krzyżują się dolne ograniczenie kanału spadkowego oraz linia przyspieszonego trendu spadkowego. Przebicie tego poziomu jest warunkiem koniecznym by można było myśleć o silniejszym wzroście. Kolejne bariery (tylko dla orientacji, bo nie sądzę by dziś do nich indeks się zbliżył) to 2189, 2220 oraz 2251. Opracowanie: Autor komentarza Tomasz Jerzyk Analityk DM BZ WBK
2012.05.16 - Komentarz do sesji
Obiecujące odbicie Wtorkowa sesja za oceanem zakończona spadkami nie zapowiadała tak negatywnego początku notowań, jaki w rzeczywistości mieliśmy. Spadki tylko w przypadku indeksu S&P500 przekroczyły 0,5%. Inwestorzy w Azji jednak nie zachowywali się najlepiej. Stąd początek notowań w Europie nie wypadł obiecująco. Na naszym parkiecie już otwarcie sesji nie było udane, gdyż indeks naszych blue chipów zanotował wartość o blisko 1% niższą od wczorajszego zamknięcia. W ciągu pierwszych 15 minut zeszliśmy do poziomu 2066 punktów i byki postanowiły powalczyć. W ciągu kolejnej godziny udało im się podnieść indeks naszych największych spółek o blisko 30 punktów. Długo nie utrzymaliśmy tych poziomów, ale do godziny 13.00 rynek konsolidował się lekko poniżej otwarcia notowań. Kolejna fala umocnienia na giełdach europejskich, która pozwoliła głównym parkietom na powrót na zieloną stronę, również nam zdecydowanie pomogła. Nie udało się co prawda wyjść na plus, ale panika z początku notowań już została opanowana. Pozytywne otwarcie sesji za oceanem również nam pozwoliło na wyjście ponad poziom wczorajszego zamknięcia. Końcowa faza sesji należała już zdecydowanie do byków. Do końca próbowały podkreślić swoją przewagę i to prawie im się udało, choć w ostatnich minutach musiały lekko ograniczyć swoje apetyty za sprawą pogarszających się notowań za oceanem. Na uwagę zasługują większe obroty oraz zdecydowanie jakie zaprezentowała strona popytowa po wyjściu z głębokiej defensywy. Obroty osiągnęły dziś poziom niecałe 1,05 miliarda złotych, wzrost zanotowało 105 spółek, spadły 242. WIG20 zakończył się ostatecznie wzrostem (+0,41%), mWIG40 spadł o -0,27%, a sWIG80 o -0,97%. Najgorzej na dzisiejszej sesji poradziły sobie spółki spożywcze, budowlane i telekomunikacyjne, lepiej prezentowały się spółki chemiczne i surowcowe. Największy pozytywny wpływ na indeks WIG20 miały dziś akcje: PKOBP, PZU, PGNiG, PEKAO, Bogdanka i Bank Handlowy. Nie mogą być zadowoleni akcjonariusze spółek: Kernel, Synthos, KGHM i Boryszew. Wśród mniejszych spółek wzrostami wyróżniały się dziś Azoty Tarnów. Grupa Acron wezwała do sprzedaży ponad 41 milionów akcji ZA Tarnów po 36 złotych. To by pozwoliło na osiągnięcie 66% na WZA spółki. Kurs szybko poszybował do tego poziomu, a nawet jeszcze trochę wyżej. Rynek wierzy, że cena ta może jeszcze się zmienić, choć Vladimir Kantor, wiceprezes grupy Acron, na razie jest zdania, że jest to cena godziwa. Głosy głównych akcjonariuszy są na razie jednak odmienne i istnieje prawdopodobieństwo, że jeśli wezwanie ma zakończyć się sukcesem, to cena będzie musiała wzrosnąć. Dobrze na dzisiejszej sesji zachowywały się również: Skyline Investment, Internet Group, Warfama, Bioton i Police. Nie zaliczą dnia do udanych akcjonariusze spółek: Rank Progress, Delko, BBI Zeneris NFI, Mieszko i Rainbow Tours. Dzisiejsza sesja na naszym parkiecie wyglądała całkiem obiecująco. Początkowa panika szybko została opanowana. Obroniliśmy ważne poziomy przy zdecydowanie większych niż ostatnio obrotach i jest duża szansa na większe odbicie. Problem Grecji nie został rozwiązany, ale jeśli czekają nas nowe wybory w tym kraju, to może będzie to czas na chwilowe chociaż odłożenie problemu na później. Trudno liczyć, że wynik głosowania Greków pozwoli na uspokojenie sytuacji i w drugiej połowie czerwca znów będziemy czekać na rozstrzygnięcie, jak będzie wyglądała strefa euro w niedalekiej przyszłości. Jest to czas dla polityków, aby znaleźć sposób, by nie dopuścić do paniki na rynkach. Choć moja wiara w działania polityków nie jest wielka, to jednak może staną na wysokości zadania i wreszcie coś zaoferują, aby nie dopuścić do jeszcze większych zawirowań na globalnych parkietach. Autor komentarza Piotr Trzciński makler DM BZ WBK S.A.
2012.05.15 - Komentarz do sesji
Tegoroczne minima Wczorajsze przebicie istotnego wsparcia na poziomie 2157 punktów ewidentnie obnażyło słabość obozu kupujących. O tyle, o ile piątkową sesję i znaczny brak obrotu można było uznawać za pozytywne (brak presji podażowej na niższych poziomach), to brak jakiejkolwiek obrony wspomnianego wsparcia w dniu wczorajszym pokazało, iż nawet na tak niskich poziomach popyt nie jest zainteresowany akumulacją wydaje się już bardzo przecenionych akcji. Pomimo tak negatywnego tła wczorajszego handlu dzisiejszy dzień rozpoczął się na warszawskim parkiecie od delikatnych wzrostów, gdzie indeks spółek o największej kapitalizacji w ślad za europejskimi parkietami rozpoczął od delikatnych wzrostów. Na pozytywne otwarcie główny wpływ miała informacja o wstępnym odczycie PKB za I kwartał bieżącego roku w Niemczech (prognoza: +0,1% k/k; poprzednio: -0,2% k/k; aktualna wartość: +0,5% k/k). Niestety sił i środków do utrzymania indeksów powyżej wczorajszych poziomów zamknięcia starczyło tylko na nieco ponad godzinę handlu. Około godziny 10:40 indeks spółek WIG20 wyznaczył lokalne minimum na 2124,03 (-0,61%). Kolejne cztery godziny handlu to dziesięciopunktowy zakres konsolidacji 2125-2135, z którego doszło do wybicia dołem po informacji o kolejnym fiasku rozmów w sprawie utworzenia rządu w Grecji (wskazując przy tym jednoznacznie, które informacje w chwili obecnej mają wpływ na psychikę inwestorów) z wyznaczeniem poziomu minimum dzisiejszej sesji tuż przed końcem fazy notowań ciągłych na 2108,25 pkt. Ostatecznie indeks WIG20 zamknął się na poziomie 2111,15 pkt (-1,22%) z obrotem na całym rynku 561,6 mln zł. Wśród spółek blue chips lepsze od konsensusu analityków wyniki za pierwszy kwartał podały PGNiG i PGE, i to one przez większą część dzisiejszej sesji były wsparciem dla byków, częściowo niwelując przecenę indeksu WIG20. Niestety spadek tak znaczących dla kreowania wartości indeksu WIG20 jak KGHM (-2,51%), PZU (-1,63%) PKN Orlen (-1,74%) jednoznacznie przyczyniły się do kolejnego dnia przeceny. Wśród spółek o małej i średniej kapitalizacji pomimo negatywnej szerokości (223 spadkowych versus 123 wzrostowych) dało się znaleźć spółki, które dzisiaj zanotowały ponadprzeciętną stopę zwrotu. Do udanych zaliczą dzień akcjonariusze Euromarku (+19,66%), Pollena Ewa (+15,07%), Warfama (+13,85%). Z drugiej strony największą stratę w dniu dzisiejszym zanotowali akcjonariusze spółek Seko (-13,04%), Bioton (-12,5%), Ampli (-11,71%) oraz K2Internet (-10,78%). Wczorajszy brak jakiejkolwiek obrony wsparcia na poziomie 2157 punktów wskazywał na zwiększone prawdopodobieństwo przetestowania poziomu wsparcia z grudnia ubiegłego roku na 2100 punktów. Póki co bykom udało się obronić wspomniany poziom, jednak obrona ta była możliwa wyłącznie dzięki niskiej presji podaży, a to w najbliższym czasie sugeruje dalsze pogłębienie spadków. Najprawdopodobniej w dniu jutrzejszym rynek przetestuje barierę 2100 punktów i tutaj inwestorzy powinni otrzymać jasną przesłankę, czy rynek dojrzał już do odreagowania, czy też spadki będą kontynuowane w najbliższym czasie. Jeżeli dojdzie do jego przebicia (po wartości zamknięcia) wsparcia wyznaczają dołki z października ubiegłego roku (2049,88 pkt) i września 2011 na 2019 pkt. Autor komentarza Jan Nowakowski makler DM BZ WBK S.A.
2012.05.15 - Komentarz poranny
Pod presją Wczorajsza sesja zakończyła się spadkiem indeksów, a na podkreślenie zasługuje fakt, iż zwiększyła się presja sprzedających. Najmocniej stracił indeks średnich spółek mWIG-40, który spadł o ponad 2,4%. WIG i WIG-20 oddały po 1,9%, dzięki czemu WIG testował wsparcie wynikające z linii łączącej minima z września i grudnia ub. W trakcie sesji wsparcie to zostało naruszone, ale cały czas indeks ten znajduje się w rejonie tego wsparcia. WIG-20 analogiczny poziom przełamał już kilka sesji temu, a wczoraj nastąpiło wyłamanie z bazowego kanału spadkowego. Pytaniem pozostaje czy było to jedynie wyłamanie wieńczące spadek czy też wybicie zapowiada przyspieszenie spadku na kolejnych sesjach. Najbliższe wsparcie dla WIG-20 znajduje się na 2126, a w razie jego przełamania będę zwracał uwagę na 2119 i 2090. Ewentualne przebicie tego drugiego poziomu będzie miało negatywną wymowę i będzie zwiększało prawdopodobieństwo wejścia indeksu w kolejną silną falę spadkową analogiczną do spadkowego z 2942 do 2018 z 2011. Potencjalnym celem w takim wypadku winien być 1900 lub też w mniej optymistycznych założeniach rejon 1600. Najbliższy opór znajduje się na 2151, a w razie jego pokonania będę oczekiwał na test 2166, gdzie aktualnie znajduje się linia przyspieszonego trendu spadkowego. Kolejne opory znajdują się na 2189 i na 2220, ale do poprawy obrazu konieczne jest obecnie przebicie 2251. Rynek jest już wyprzedany, ale struktura ruchu nie wskazuje by potencjał spadkowy został już wyczerpany, w związku z czym ewentualne wzrosty traktowałbym jako sposobność do sprzedaży akcji, przed kolejną falą spadkową. Rynek osuwa się w dużej mierze pod własnym ciężarem, bowiem obroty nie wskazują byśmy mieli do czynienia ze zmasowaną podażą, aczkolwiek negatywna szerokość rynku sprawia niekorzystne wrażenie i sugeruje dalsze spadki. Autor komentarza Tomasz Jerzyk Analityk DM BZ WBK
2012.05.14 - Komentarz do sesji
Grecja znów straszy Utrzymujący się niepokój związany z brakiem politycznego porozumienia w Grecji skutecznie postraszył rynki finansowe już w poniedziałek z samego rana. Rozmowy ostatniej szansy w celu utworzenia tamtejszego rządu, jakie mają odbyć się w tym tygodniu, skutecznie zachęcały inwestorów w całej Europie do pozbywania się akcji. Nie inaczej było w Warszawie, gdzie główne barometry - śladem tracącej od rana bardzo wyraźnie złotówki - pogłębiały spadki. Na domiar tego inwestorów zaniepokoiły również doniesienia z chińskiej gospodarki, gdzie doszło do kolejnego obniżenia stopy rezerw obowiązkowych, mającego wesprzeć słabnącą gospodarkę Państw Środka. W efekcie jeszcze przed południem nasze główne indeksy WIG oraz WIG20 osiągnęły ponad dwuprocentowe spadki, wyznaczając tym samym nowe lokalne minima. Oliwy do ognia dolały w trakcie dnia doniesienia z Hiszpanii, gdzie wzrósł koszt obsługi państwowego zadłużenia, a hiszpańskie banki przeceniła wizja uzupełnienia kapitałów własnych. Również spadkowy początek notowań za oceanem nie przyniósł ulgi rodzimym inwestorom, co potwierdziły ustanowione nowe dzienne dołki. Ostatecznie końcowy fixing nieznacznie zmniejszył skalę strat w taki sposób, że WIG oraz WIG20 straciły odpowiednio 1,98 i 1,91 procent. Spółkami, które w największym stopniu poddały się presji sprzedających w obrębie WIG20, okazały się papiery Lotosu, TVN-u oraz Tauronu. Lepsze od oczekiwań wyniki GTC nie zapobiegły wyraźnemu spadkowi kursu, do czego przyczyniły się zapowiedzi emisji akcji przez dewelopera, do której może dojść już w czerwcu. Lepiej powiodło się akcjom Asseco Polska, które uniknęły przeceny po publikacji również lepszego sprawozdania za pierwszy kwartał bieżącego roku. Neutralny względem prognoz wynik PKO BP, który w pierwszym kwartale zarobił ponad miliard złotych, nie zapobiegły deprecjacji wyceny akcji banku, która poddała się ogólnemu nastrojowi. Najtańsza od stycznia cena miedzi na światowych rynkach zachęciła również do pozbywania się przed wynikami akcji KGHM-u, których cena po dwuprocentowym spadku znalazła się analogicznie najniżej od kilku miesięcy. Również przed jutrzejszą publikacją wyników zdecydowanie na wartości straciły akcje PZU, PGE oraz PGNiG. Statystyka szerokiego rynku również nie pozostawiła dzisiaj złudzeń co do nastrojów graczy w obrębie akcji spółek o średniej i małej kapitalizacji. Na wartości straciło dzisiaj ponad 70 procent notowanych walorów, zyskało zaś tylko niespełna 17 procent. W gronie nielicznych papierów, które opierały się przecenie i zyskały na wartości, znalazły się akcje między innymi Ferrum, Eurocashu, Agory, Pagedu, Mostostalu Export oraz ABMSolid. Z kolei nadal w niełasce rynku znajdują się m.in. papiery ukraińskiego producenta cukru - Astarty, której kurs zanurkował kolejny raz po rozczarowujących wynikach za pierwszy kwartał 2012 roku. Przebieg dzisiejszej sesji okazał się jednostronny, a trend spadkowy w trakcie sesji niezachwiany. Negatywny sygnał, jaki wygenerował jeszcze przed rozpoczęciem sesji na GPW polski złoty, okazał się dobrym prognostykiem co do przebiegu notowań giełdowych. Nowe minima głównych barometrów potwierdziły utrzymujący się na rynku trend spadkowy, który kieruje WIG20 w obszar kolejnego kluczowego wsparcia wyznaczonego w rejonie 2090-2100 punktów. Znajdują się tam minima indeksu z grudnia ubiegłego roku, których obrona jest obecnie priorytetowa dla giełdowych byków. Jego pokonanie powinno przynieść przyspieszenie tendencji i ostatecznie wyznaczenie nowych minimów w trwającej od roku korekcie, wcześniejszej dwuletniej tendencji wzrostowej. Niestety utrzymujące się permanentnie na rynku relatywnie niskie obroty (dzisiaj tylko 548 mln zł) mocno ograniczają prognozowanie, czyniąc niemal każdy ruch indeksów tylko w umiarkowanym zakresie wiarygodnym. Autor komentarza Paweł Kubiak makler DM BZ WBK S.A.
2012.05.14 - Komentarz poranny
Kiepskie nastroje Wczorajsza sesja zakończyła się spadkiem indeksów, aczkolwiek skala ruchu nie była zbyt duża. Po słabszym otwarciu w pierwszej fazie sesji przeważała strona podażowa, lecz nie zdołali oni przełamać wsparć wynikających z ostatnich lokalnych minimów, co z kolei zachęciło do większej aktywności kupujących. Dzięki temu część strat udało się odrobić, a dolne cienie na dziennym wykresie świecowym zdają się wskazywać na aspiracje wzrostowe. W przypadku WIG-20 dzienne minimum zostało wyznaczone 2158, a zamknięcie nastąpiło na dziennym maksimum na 2178. Najbliższy opór znajduje się na 2189, a w razie jego sforsowania będę oczekiwał na test 2196 lub też 2217. Kolejny opór wyznacza linia przyspieszonego trendu spadkowego na 2224. Nastroje na światowych rynkach finansowych w dalszym ciągu są słabe i mimo, iż polskie indeksy w poprzednim tygodniu straciły mniej niż ich odpowiedniki w Europie czy USA to w dalszym ciągu sentyment na rynku jest w dużej mierze pochodną tego, co dzieje się na świecie. Z tego też względu dzisiejsza sesja rozpocznie się od spadku, a popyt winien ujawnić się na 2168. Kluczowym wsparciem, w krótkim terminie jest piątkowy dołek, a jego przebicie unieważni dolny cień, co będzie zapowiadało test minimum na 2151. W razie jego przełamania potwierdzony zostanie trend spadkowy, a to z kolei będzie zapowiadało test 2119 lub też dołka z grudnia ub. 2090. Ten ostatni pułap ma istotne znaczenie w średnim terminie, a jego przebicie będzie się wiązało z istotną redukcją prawdopodobieństwa wystąpienia wzrostów w najbliższym czasie. Znacząco natomiast wzrośnie szansa na pogłębienie spadków poniżej wrześniowego minimum na 2018. Patrząc na wykresy indeksów widać, iż kupujący próbują przejąć inicjatywę i wykreować jakiś wzrost, ale na przeszkodzie stoją obecnie słabe nastroje na światowych rynkach. Opracowanie: Autor komentarza Tomasz Jerzyk Analityk DM BZ WBK
2012.05.11 - Komentarz do sesji
Dużo nerwów, mało handlu czyli GPW Po wczorajszym nieśmiałym optymizmie dzisiejsze otwarcie nie zapowiadało się dobrze. Słaby wynik JP Morgan podany po sesji w USA i wyraźnie gorsze dane z Chin były wodą na młyn dla niedźwiedzi i raczej należało się spodziewać się nerwowego początku dnia w Europie. Na otwarciu niespodzianki nie było, tym bardziej, że z dnia na dzień przybywa przestraszonych inwestorów chcących pozbyć się rosnącego ryzyka zamykając po prostu pozycje w akcjach już na początku dnia. W takiej sytuacji przy pasywnym i cofniętym popycie nawet niewielkie wolumeny powodują niewspółmierne do swojej siły niskie otwarcia. Pierwsza faza odbywała się właśnie w takim stylu, a do jednoprocentowego spadku WIG20 wystarczyła śmieszna wartościowo podaż. Obserwując nasz rynek w tej fazie miałem nieodparte wrażenie, że właśnie jestem świadkiem warsztatów z ćwiczenia odporności nerwowej inwestorów. Po lekkiej poprawie nastrojów w Europie odrobienie prawie połowy strat w 15 minut nie było problemem, ale siła i wiarygodność tego ruchu była równie nieistotna co styl w jakim przedtem się osuwał. Kolejne godziny handlu przyniosły cofnięcie się indeksów w okolice dziennych minimów i oczekiwanie rynku na bardziej zdecydowane impulsy z zewnątrz. Co prawda takowych nie było, ale przy całkowicie biernym popycie wystarczyło trochę gorsze zachowanie kontraktu na S&P500 aby ustanowić dzienny dołek. Do końca sesji indeks pozostał odporny na polepszający się klimat notowań w USA i zakończył dzień na poziomie 2178.77 pkt, a więc spadkiem o 0.40%. Obroty osiągnęły wartość 457 mln zł, jednak jeszcze przed fixingiem nie przekraczały 400 mln zł, co obrazuje skalę marginalizacji GPW. Szerokość rynku potwierdza powszechne zniechęcenie, ponieważ stosunek wzrostów do spadków wyniósł 113 do 203. Wśród blue chipów ze świecą trzeba było szukać spółek, których kursy wzrosły. Udało się to w końcu nielicznym walorom. Kurs Asseco Polska (+0.19%) zachowywał się lepiej zapewne ze względu na zbliżający się termin ustalenia prawa do dywidendy (poniedziałek), PGE (+1.02%) rosło w oczekiwaniu na spodziewany, dobry wynik I kwartału, PGNiG (+1.00%) już od długiego czasu imponuje odpornością na zły klimat, JSW (+0.27%) nadal dyskontuje zaskakująco dobry wynik, a PZU (+0.38%) po prostu zostało użyte do podciągnięcia wartości WIG20 na fixingu. Na szerokim rynku naprawdę życie zamarło. Kilka spółek zanotowało zwyżki przekraczające 10%, jednak wartości handlu tymi walorami wyniosły np. 8 czy 18 tys. zł. Pozostając przy obrotach moją uwagę zwrócił olbrzymi wolumen obrotu akcjami CEZ, który jest jednym z największych w ostatnich dwóch latach. Analizując wykres tego waloru nietrudno stwierdzić, iż kurs poniżej 120 zł zwykle stanowił niezłą okazję inwestycyjną o charakterze średnioterminowym, dlatego nie można wykluczyć, iż dzisiejsza sesja była klasycznym dniem odwrotu. Dzisiejszy handel co prawda nie był jakimś trzęsieniem ziemi, jednak absolutny paraliż strony popytowej, który obserwowałem przez cały dzień był czymś wyjątkowo przygnębiającym. Warszawski parkiet sprawia wrażenie zapomnianego przez Boga i ludzi. Przebieg tygodnia specjalnie nie zaskakuje. Pierwsza reakcja rynku na zawirowania polityczne w Grecji i we Francji była bardzo przyzwoita, jednak kolejne spadki w USA zrobiły swoje i w zasadzie WIG20 na większości sesji tylko walczył o przetrwanie w okolicach krótkoterminowego wsparcia w rejonie 2160-2170 pkt. Zresztą trudno nawet mówić o walce, ponieważ presja podażowa była bardzo umiarkowana. Po prostu od wielu miesięcy nasz parkiet cierpi na postępującą erozję strony popytowej. Brakuje takiego ofensywnego popytu w momentach globalnego ocieplenia, a tym bardziej brakuje go w klimacie rosnącej nerwowości na rynkach. W takiej sytuacji popyt ogranicza się do biernego inkasowania ciosów i wycofywania się na coraz niższe poziomy cenowe. W takiej formie niestety nasz rynek przypomina zrezygnowanego skazańca czekającego na wykonanie wyroku. Na razie ważna ze średnioterminowego punktu widzenia strefa wsparcia w zakresie 2210-2090 pkt działa i tendencja spadkowa nie może nabrać dynamiki, jednak jeżeli w najbliższym czasie nie doczekamy się jakiegoś typu globalnej interwencji (nieistotne czy przyjdzie ze strony banków centralnych czy też będą to uzgodnienia polityczne), to większa niż do tej pory aktywność sprzedażowa inwestorów zagranicznych doprowadzi w końcu do dynamicznych spadków. Wymowa powyższego komentarza z pewnością nie jest optymistyczna, jednak odrzucając emocje, subiektywne wrażenia i cały ten bagaż mentalny trzeba chłodno skonstatować, iż wykres WIG20 wszedł w strefę dwumiesięcznej konsolidacji grudzień 2011/styczeń 2012, która stanowiła bazę dla średnioterminowego odbicia do poziomu 2400 pkt, a teraz powinna stanowić dosyć silny poziom wsparcia. Minimalne obroty, którymi cechują się ostatnie, bardzo nerwowe sesje spadkowe nie wydają się wystarczające do rozbicia tego wsparcia. Reasumując, dopiero wyraźne zwiększenie wartości obrotów na ewidentnie negatywnej sesji będzie zapowiedzią zwiększenia dynamiki spadków. W perspektywie kilku najbliższych sesji mimo wszystko obstawiałbym ruch w górę, a dalsze prognozowanie nie ma większego sensu ze względu na dynamicznie zmieniające się otoczenie rynku (Grecja, wybory w Północnej Nadrenii-Westfalii, problemy Hiszpanii). Autor komentarza Sławomir Koźlarek makler DM BZ WBK S.A.
2012.05.11 - Komentarz poranny
Nieśmiały wzrost Wczorajsza sesja zakończyła się mieszanym zamknięciem indeksów, główne odnotowały wzrost, natomiast słabo zachowywały się indeksy małych i średnich spółek, które zamknęły się pod kreską. Po wyższym otwarciu pojawiła się podaż, która przeważała w pierwszej części sesji. W drugiej fazie inicjatywę przejęli kupujący, lecz popyt ograniczał się jedynie do akcji największych spółek. WIG-20 zamknął się w pobliżu dziennego maksimum na 2189, a biorąc pod uwagę fakt, iż kupującym udało się naruszyć przyspieszoną linię trendu spadkowego oraz opór na 2185 nieśmiało można liczyć na silniejszy wzrost. Najbliższy poziom docelowy widziałbym w zakresie 2202-04, a w przypadku jego sforsowania oczekiwałbym na test 2217 lub też 2227, gdzie znajduje się kolejna linia trendu spadkowego. Poziomy te znajdują się w zasięgu możliwości strony popytowej, ale zawsze pozostaje to pytanie, czy dojdzie do ataku na te bariery. Wśród nich dużą wagę przywiązywałbym do 2217 czyli do ostatniego lokalnego maksimum. Sforsowanie tego pułapu będzie przełamywało negatywną sekwencję coraz niższych lokalnych maksimów, która niekorzystnie wpływa na „morale” inwestorów. W takim układzie każdy przejaw optymizmu jest wykorzystywany do sprzedaży akcji i przy takiej postawie trudno jest liczyć na trwalszy i silniejszy wzrost, nawet jeśli miałby to być jedynie ruch korekcyjny spadek (a już jest co korygować). Najbliższe wsparcie znajduje się na 2180, a w razie jego przełamania popyt winien ujawnić się na 2169. Poziom ten wyznacza kluczowe wsparcie, w perspektywie najbliższych godzin, a jego ewentualne przełamanie będzie wskazywało na korekcyjny charakter wzrostu, co z kolei winno przełożyć się na test ostatniego minimum na 2151. Kolejne wsparcia to 2119 oraz 2090. Wczorajsza sesja nie zmienia istotnie układu sił na rynku. W dalszym ciągu indeksy znajdują się w trendach spadkowych, choć liczę, na kontynuację zwyżki, przynajmniej w perspektywie godzinowej. Opracowanie: Autor komentarza Tomasz Jerzyk Analityk DM BZ WBK
2012.05.10 - Komentarz poranny
Trend spadkowy potwierdzony Wczorajsza sesja zakończyła się spadkiem indeksów, jedynie WIG-20 odnotował marginalny wzrost. Po wyższym otwarciu indeksy wyznaczyły dzienne maksima, a w kolejnych godzinach spadek został pogłębiony, WIG-20 przebił minimum na 2157 i tym samym został potwierdzony trend spadkowy w średnim terminie. Nowe minimum zostało wyznaczone na 2151, a końcówce sesji kupujący próbowali odrobić straty. Mam wrażenie, iż najbliższe godziny winny upłynąć pod znakiem wzrostu, a najbliższe opory to 2177 i 2185. W przypadku ich sforsowania podaż winna ujawnić się na 2192, gdzie znajduje się linia przyspieszonego trendu spadkowego lub też na 2217. Pokonanie tego ostatniego poziomu jest obecnie konieczne by można było myśleć o poprawie wskazań dla indeksu. Najbliższe wsparcie wyznacza wczorajsze minimum, a w razie jego przełamania będę oczekiwał na test 2119 lub też na test grudniowego minimum na 2090. Ten ostatni pułap ma kluczowe znaczenie w dłuższym horyzoncie inwestycyjnym, a jego przełamanie będzie sprzyjało kreśleniu negatywnych scenariuszy. Po wczorajszej sesji można powiedzieć, iż tendencja spadkowa jest potwierdzona, ale na razie nowe minima nie uruchamiają silniejszych fal wyprzedaży. W dalszym ciągu trudno jest jednoznacznie rozstrzygnąć charakter obserwowanych ruchów, ale mam wrażenie, iż w dłuższym terminie presja podażowa będzie się nasilać, a stronie popytowej coraz trudniej będzie wykreować silniejszą falę wzrostową, która byłaby w stanie przełamać dominację sprzedających. Najbliższe godziny winny przynieść wzrost, lecz na wyższych poziomach spodziewam się podaży i dalszego pogłębiania spadku. Do zmiany spojrzenia skłoni mnie przebicie sekwencji coraz niższych minimów i maksimów, a do tego czasu bardziej prawdopodobna jest kontynuacja spadku. Opracowanie: Autor komentarza Tomasz Jerzyk Analityk DM BZ WBK
2012.05.10 - Komentarz do sesji
Przyzwoity wzrost, ale tylko blue chipów Środowa sesja za oceanem zakończona spadkami nie wystraszyła inwestorów, zwłaszcza że dzisiejsze notowania kontraktów na amerykańskie indeksy wskazywały na możliwość poprawy nastrojów. Indeks naszych największych spółek rozpoczął dzień od blisko półprocentowych wzrostów. Niestety wraz z pogarszającymi się notowaniami na głównych rynkach europejskich powoli schodziliśmy na niższe poziomy. W okolicach południa, gdy indeks naszych blue chipów zbliżył się do poziomów wczorajszego zamknięcia, szybki kontratak byków podniósł notowania do poziomów z otwarcia dzisiejszej sesji. Poprawiająca się sytuacja na rynkach europejskich pozwoliła nam poprawić wcześniejsze osiągnięcia. Najwyższe wartości osiągnęliśmy jeszcze przed rozpoczęciem notowań na parkietach amerykańskich. Jednak gdy okazało się, że optymizm, który pokazywały kontrakty na amerykańskie indeksy przed rozpoczęciem notowań był większy niż rzeczywisty popyt na akcje lekko ograniczyliśmy wcześniejszy wzrost. Obroty osiągnęły dziś poziom niecałe 0,8 miliarda złotych, wzrost zanotowało 161 spółek, spadło 166. WIG20 zakończył się ostatecznie wzrostem (+0,88%), mWIG40 spadł o -0,14%, a sWIG80 o -0,25%. Najgorzej na dzisiejszej sesji poradziły sobie spółki spożywcze, informatyczne i deweloperskie, lepiej prezentowały się spółki surowcowe, energetyczne i paliwowe. Największy pozytywny wpływ na indeks WIG20 miały dziś akcje spółek energetycznych. PGE wzrosło o 1,48%, a Tauron o 1,35%, w czym pomagać mogły lepsze od oczekiwań wyniki tej spółki osiągnięte w I kwartale 2012 roku, które poznaliśmy przed sesją. Przed rozpoczęciem notowań poznaliśmy również dokonania za poprzedni kwartał banku PEKAO (+1,04%), które były bardzo zbliżone do prognoz analityków. Zdecydowanie lepsze dane od konsensusu podała Jastrzębska Spółka Węglowa, osiągnęła ona jednak wynik niższy niż przed rokiem, ale pozwoliło to na wzrost kursu o 3,61%. Dobrze zachowywały się również: PZU, PKNOrlen, Telekomunikacja Polska i Lotos. Nie będą zadowoleni z wyniku dzisiejszej sesji akcjonariusze spółek: Kernel, Boryszew, Bogdanka, BRE i PGNiG. Wśród mniejszych spółek wzrostami wyróżniały się: Internet Group, Unicredit, Polskie Jadło, Agora, Elkop i Atlantis. Nie zaliczą dnia do udanych akcjonariusze spółek: DSS, Farmacol, Ferrum, Bioton, Jago, Calatrava i HB Polska. Dzisiejsza sesja na naszym rynku nie była zbyt pasjonująca, szczególnie w początkowej jej części, która nie wyglądała najlepiej. Popołudniowa faza należała do byków, ale w samej końcówce optymizm lekko opuścił kupujących. Obronienie ważnych wsparć w okolicach 2150 punktów na wczorajszej sesji może być zapowiedzią większego odreagowania i powrotu do poziomów z końca kwietnia. Ich pokonanie dawałoby szansę na przekroczenie nawet 2300 punktów na indeksie naszych blue chipów. Do tak pozytywnego scenariusza potrzebny jest jednak większy optymizm na najważniejszych światowych parkietach. Jeśli nienajlepsze nastroje będą się utrzymywać, to spodziewam się spadków co najmniej w okolice 2100 punktów. Autor komentarza Piotr Trzciński makler DM BZ WBK S.A.
2012.05.09 - Komentarz do sesji
Mocne przeceny w Europie Europejskie parkiety kolejny dzień były pod presją podażową, najbardziej przeceniały się giełdy w Hiszpanii, Danii i na Węgrzech. Na warszawskim parkiecie większość indeksów znalazło się poniżej wtorkowych poziomów. Indeks największych spółek na zamknięciu zyskał 0,01 proc., szeroki WIG stracił 0,24 proc. Na tle rynku okazale zachowywały się spółki z branży chemicznej, liderem były Azoty Tarnów, które podały wyniki za pierwszy kwartał. Przez pierwszą połowę sesji wyróżniała się branża budowlana. Według IbnGR to właśnie sektor budowlany najszybciej rozwijał się w pierwszym kwartale 2012 roku. Z istotnych danych dotyczących polskiej gospodarki należy wspomnieć iż Rada Polityki Pieniężnej podniosła stopy procentowe o 25 punktów bazowych. Taka decyzja wynika między innymi z obaw o wysoki poziom inflacji utrzymujący się od wielu miesięcy. Obroty na rynku wyniosły 746 mln zł, największym zainteresowaniem cieszyły się walory KGHM-u, których wolumen sięgnął 715 tys. akcji. Lideremi wśród spółek z prestiżowego indeksu WIG20 były: Handlowy, Kernel, PKO BP i Bogdanka. Zarząd PKO BP zarekomendował dzisiaj wypłatę dywidendy w wysokości 1,24 zł na akcję. Proponowanym dniem ustalenia prawa jest 12 czerwca, a wypłata miałaby nastąpić 27 czerwca. Bogdanka podała, iż do wakacji planuje rozliczyć się z Mostostalem Warszawa z prac związanych z zakładem przeróbki mechanicznej węgla. Górnicza spółka na początku roku zawiązała 25 mln zł rezerw na ewentualne zobowiązania. Bogdanka prognozuje spadek dynamiki zysku netto w drugim kwartale, szacuje iż w tym roku produkcja węgla wyniesie 8,1 mln ton. Dzisiaj spółka zyskiwała 1,67 proc. Na drugim – spadkowym biegunie znalazły się spółki surowcowe: Lotos, PKN i KGHM. Na szerokim rynku ciekawie wyglądały notowania Banku Ochrony Środowiska. Od wczoraj kurs banku odrabia wyraźnie wcześniejszą depracjację. Pod koniec kwietnia przydzielone zostały akcje nowej emisji, w transzy detalicznej wystąpiła dwudziestoprocentowa redukcja, cena emisyjna wynosiła 35 zł. Dzisiaj za jeden walor BOS inwestorzy płacili 42 zł, a za prawo do akcji – 36 zł. Jutro kończy się wezwanie na akcje Sygnity ogłoszone przez Asseco Poland. Wyniki, które podała spółka informatyczna, nie były najlepsze, ale zarząd zakłada, że „pozostałe kwartały będą na plusie”. Sygnity zamierza poprawić marże podpisywanych umów, a także planuje optymalizację zatrudnienia. Niepewność co do wprowadzania dalszych reform w niektórych krajach europejskich uaktywniła stronę podażową na giełdach starego kontynentu. Na tym tle spadki w Warszawie można uznać za umiarkowane. To, co może martwić, to wyraźny brak kapitału i olbrzymia awersja do nabywania bardziej ryzykownych instrumentów finansowych. W mojej opinii kluczowym obecnie poziomem na indeksie największych spółek jest linia 2119 pkt, a ewentualne przeceny powinny się zatrzymać właśnie na tym poziomie. Z drugiej strony przebicie oporu na 2220 pkt stanowić będzie pierwszy krok do poprawy nastrojów na warszawskim parkiecie. Autor komentarza Grzegorz Skrzyczyński makler DM BZ WBK S.A.
2012.05.09 - Komentarz poranny
Przy wsparciu Wczorajsza sesja zakończyła się spadkiem indeksów, a najmocniej ucierpiały akcje spółek o dużej kapitalizacji. Od otwarcia zarysowała się przewaga sprzedających, w godzinach południowych kupujący próbowali przejąć inicjatywę, lecz końcowa faza sesji upłynęła pod znakiem nasilenia podaży. WIG-20 przebił ostatni dołek na 2177 i aktualnie znajduje się w polu rażenia minimum z 24 kwietnia na 2157. Powyższy poziom wyznacza najbliższe wsparcie, a jego przełamanie będzie potwierdzało dominujący w średnim terminie trend spadkowy. Kolejne wsparcia znajdują się na2119 i na grudniowym minimum na 2090. Wczorajsza sesja ma negatywną wymowę, gdyż unieważniony został wysiłek kupujących z poniedziałku, a to potwierdza supremację sprzedających na parkiecie. Najbliższy opór znajduje się na 2177, a w razie jego pokonania podaż winna ujawnić się na 2191. Do poprawy wskazań w krótkim terminie konieczne jest przebicie 2204 i 2217. Aktualnym pytaniem pozostaje, jaka jest ranga obserwowanego ruchu i co za tym idzie, czego można się spodziewać w kolejnych tygodniach czy miesiącach. Problemem w ocenie sytuacji jest relatywna słabość polskiego rynku względem innych, głównych rynków europejskich, zupełnie pomijając parkiety amerykańskie. Najprostszą interpretacją jest oznaczenie, iż w lutym indeks wyznaczył szczyt załamanej fali c i od poziomu 2401 obserwujemy kolejną falę spadkową, która winna ostatecznie być zbliżona swoją dynamiką do spadku z 2942 do 2018. Problemem jest jednak to, iż w takim wariancie ruch winien być znacznie bardziej dynamiczny, a tego na razie na wykresie nie widać. Poza tym, zniesienie spadku z 2942 do 2018 jest zbyt małe by spadek nabrał odpowiedniej dynamiki. Z tego względu wielu inwestorów liczy na inne alternatywy w ramach, których zniesienie spadku będzie słabsze, ale korekta dłuższa w czasie. Można w tym miejscu zastanawiać się nad możliwym trójkątem czy też bardziej złożonej korekcie. Autor komentarza Tomasz Jerzyk Analityk DM BZ WBK
2012.05.08 - Komentarz poranny
Zakupy na wyprzedaży Wczorajsza sesja zakończyła się mieszanym zamknięciem indeksów, gdzie główne WIG i WIG-20 zamknęły się w pozytywnym terytorium, natomiast sWIG-80 i mWIG-40 nie zdołały do końca odrobić strat z otwarcia. Po oczekiwanym niskim otwarciu naruszone zostały wsparcia na głównych indeksach, co w moim odczuciu ma negatywne przesłanie w nieco dłuższej perspektywie. Takie zachowanie każe przypisywać większe prawdopodobieństwo scenariuszom spadkowym, w ramach których spadek winien zostać pogłębiony poniżej minimów z 24 kwietnia. Jednakże, wczoraj na niższych poziomach pojawił się popyt i w kolejnych godzinach na rynku przeważali kupujący. Popyt na końcowym fixingu zapewnił zamknięcie w pozytywnym terytorium, w wyniku czego na dziennym wykresie świecowym pojawiła się długa biała świeca. W kontekście niskiego otwarcia, zamknięcie w pozytywnym terytorium obiecuje kontynuację wzrostu w najbliższych godzinach. W przypadku WIG-20 najbliższy opór znajduje się na 2225, a w razie jego przebicia pojawi się szansa na kontynuację wzrostu i test 2243 lub też ostatniego maksimum na 2251. W przypadku jego przebicia kolejne opory widziałbym na 2271 i 2278. W przypadku silniejszego ruchu celem winien być poziom 2292, gdzie znajduje się aktualnie linia trendu spadkowego. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2208, a w razie przełamania tego wsparcia warto będzie zwracać uwagę na 2193. Każde przebicie tego poziomu będzie miało negatywny wymiar, co z kolei winno przełożyć się na test wczorajszego dołka na 2177. W przypadku jego przebicia kupujący winni bronić strefy 2157-59. Wymowa wczorajszej sesji obiecuje wyższe poziomy w najbliższych godzinach, ale z drugiej strony nie sposób zapomnieć, iż na rynku dominuje tendencja spadkowa, a przejawy optymizmu wykorzystywane są do sprzedaży akcji. O szansach na poprawę będzie można myśleć w przypadku przełamania niekorzystnej, w średnim terminie, sekwencji coraz niższych lokalnych maksimów, co nastąpi po przebiciu 2251. Autor komentarza Tomasz Jerzyk Analityk DM BZ WBK
2012.05.08 - Komentarz do sesji
Pokaz siły niedźwiedzi Wczorajsza mozolna wspinaczka po bardzo słabym otwarciu z zamknięciem po zielonej stronie rynku nie została potwierdzona w wartości obrotu (466 mln zł), który w dalszym ciągu pozostawiał wiele do życzenia. Tak niska wartość obrotu w dużej mierze była spowodowana dniem wolnym w Wielkiej Brytanii. Instytucje finansowe mające tam siedzibę w dalszym ciągu generują znaczącą część obrotu na warszawskim parkiecie, a Londyńska giełda wraz z niemieckim DAX em jest często wyznacznikiem kierunku ruchu dla polskich inwestorów. Takie tło wczorajszego handlu zapowiadało, iż dopiero dzisiejsza sesja pokaże, czy strona kupująca odzyskuje przewagę. Niestety wtorek dla indeksu spółek o największej kapitalizacji rozpoczął się od spadku o 0,52% z wyliczeniem wartości na 2205,94 pkt. Choć strona kupująca w pierwszych minutach handlu podjęła próbę zniwelowania negatywnego otwarcia, to sił i środków wystarczyło tylko do podciągnięcia indeksu WIG20 do 2210,95 pkt. Kolejne godziny handlu to pogłębianie strat z wyznaczeniem poziomu lokalnego minimum na 2191,31 pkt. Spadek zahamowały lepsze od oczekiwań dane z gospodarki Niemiec (podane o godzinie 12:00) mówiące o produkcji przemysłowej za marzec (prognoza: 0,8% m/m poprzednio: -0,3%, aktualna wartość: 2,8% m/m). Z tego poziomu bykom udało się przeprowadzić akcje kontrującą z nieznacznym przebiciem poziomu 2200 punktów. Jednak negatywny początek sesji w Stanach Zjednoczonych z coraz wyraźniejszym chaosem po wyborach w Grecji spowodował kolejne pogorszenie nastrojów z ostatecznym zamknięciem indeksu WIG20 na minimach dzisiejszej sesji na 2168,35 (-2,21%) z obrotem na całym rynku 683,4 mln zł. Wśród spółek blue chips wyniki za pierwszy kwartał podał BRE Bank. Zysk netto (331,1 mln zł) grupy BRE Banku w pierwszym kwartale 2012 okazał się o 10% lepszy od oczekiwań rynku i o 44% wyższy niż rok wcześniej. Pomimo tak dobrych wyników akcje jednego z największych banków w Polsce na dzisiejszej sesji nie radziły sobie najlepiej, pozostając przez większą część sesji po czerwonej stronie rynku z ostatecznym zamknięciem na 286 zł (-0,3%). Wyniki za pierwszy kwartał podał także LOTOS (-4,05%). W przypadku tej spółki pomimo lepszej zyskowności niż wskazywały na to oczekiwania analityków zaskoczył negatywny Cash Flow i ewentualna konieczność utworzenia rezerw na projekt YME, a to nie spodobało się inwestorom. Dodatkowo zarząd spółki poinformował, iż nie zamierza podzielić się zyskiem z roku 2011 r. Jedyną ostoją dla obozu byków były wzrastające akcje Lubelskiego Węgla „Bogdanka” (+1,61%) oraz Boryszew (+1,41%). Niestety blisko trzyprocentowe spadki KGHM-u (-2,91%), PKN Orlen (-3,12%), Pekao (-3,02%) czy PKOBP (-2,64%) zadecydowały o bardzo słabym zamknięciu indeksu spółek o największej kapitalizacji. Wśród spółek o małej i średniej kapitalizacji na uwagę zasługiwał sektor budowlany. Wzrosły akcje Polimeksu Mostostal Siedlce (+9,43%), Mostostalu Export (+0,72%), Hydrobudowy Polska (+3,77%). Przez większą część dzisiejszej sesji bardzo dobrze zachowywał się akcje spółki MIDAS, która w najlepszym momencie dzisiejszej sesji wzrastała o 6,6%. Niestety gorsza końcówka na warszawskim parkiecie wyzwoliła w akcjonariuszach chęć realizacji zysków z ostatecznym zamknięciem na poziomie dzisiejszego kursu odniesienia na 0,75 zł. Po bardzo dobrych wynikach za I kwartał bieżącego roku wzrosły akcje spółki ASBIS (+6,12%). Dystrybutor sprzętu IT zarejestrowany w Cyprze, a działający w regionie Europy, Azji i Afryki, w I kwartale zanotował przychody ze sprzedaży wysokości 379 mln USD z zyskiem netto na poziomie 2,25 mln USD (prognozy analityków zakładały zysk netto na poziomie 1,26 mln zł ). Do nieudanych zaliczą dzisiejszy dzień akcjonariusze blisko 51,5% spółek, z których najgorzej zachowały się walory IFCapital (-18,36%), Advadis (-14,29%) oraz Wistilu (-13,22%). Cała wczorajsza mozolna wspinaczka została zanegowana, co w chwili obecnej zmusza mnie do stwierdzenia, iż na znaczne odbicie najprawdopodobniej przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Za realizacją negatywnego scenariusza przemawia dodatkowo zwiększający się wolumen podczas ruchu spadkowego, co pokazuje, iż podaż w dalszym ciągu jest aktywna. W chwili obecnej najbliższe wsparcie wyznacza poziom minimum z 24.04.2012 na 2157 pkt. Przebicie tego poziomu będzie zapowiadało zwiększone prawdopodobieństwo spadku w rejony minimum z grudnia na 2090-2100 punktów. Obraz indeksu spółek o największej kapitalizacji ulegnie znacznej poprawie dopiero po przebiciu poziomu 2234 (krótkoterminowa linia trendu spadkowego) i 2251,74 poziom maksimum z 2.05.2012. Dopiero wtedy będzie można wyznaczyć strukturę coraz wyższych szczytów, zapowiadając trwalsze ocieplenie nastrojów. Autor komentarza Jan Nowakowski makler DM BZ WBK S.A.
2012.05.07 - Komentarz do sesji
Z dużej (politycznej) chmury mały deszcz Co prawda wyniki wyborów we Francji i Grecji trudno uznać za szok dla rynków, tym niemniej jednak zmaterializował się bardzo negatywny scenariusz i jasne było, iż od rana na europejskich parkietach rozpocznie się sprzedaż aktywów. Pytanie dla GPW brzmiało nie tyle, czy spadnie, tylko ile i w jakim stylu, innymi słowy - jaka będzie siła relatywna warszawskiego parkietu. Początek sesji przyniósł potwierdzenie tego co można było już zaobserwować w piątek czyli lepszego zachowania GPW na tle dojrzałych rynków europejskich. Kilkanaście minut po otwarciu spadek wynosił tylko 1%, jednak spore straty w Niemczech i we Francji nie pozwalały na więcej. Pomijając samą wartość WIG20, zdecydowanie budujące były obroty, ponieważ ich bardzo niski poziom wskazywał na brak jakiejkolwiek poważniejszej podaży. Kolejne godziny handlu to potwierdzały, a w okolicach godziny 13 wraz z poprawą nastrojów w Europie strata sięgała już tylko 0.50%. Amerykańscy inwestorzy po otwarciu na Wall Street nie mogli się zdecydować, czy sprzedawać, czy wręcz przeciwnie, jednak w końcówce na fali poprawy nastrojów w Europie byki rzutem na taśmę doprowadziły do zakończenia sesji zwyżką o 0.33%. Obroty były niestety bardzo małe (466 mln zł), co skłania do pewnego dystansu wobec dzisiejszego osiągnięcia. Szerokość rynku także nie potwierdziła siły WIG20, ponieważ przewaga spółek, których kursy spadły była wyraźna (228/106). Indeks blue chipów miał dzisiaj niekwestionowaną gwiazdę, a były nią walory GTC, które podrożały o 5.89%. Inne spółki wzrostowe to Handlowy (+3.92%), Asseco Polska (+3.12%), PKN Orlen (+2.09%) i JSW (+2.36%). Zdecydowanie odbiegający od średniej spadek zanotowały akcje Kornela (-2.75%). Na szerokim rynku najwięcej zyskały Sobieski (+9.14%) i Drewex (+10.00%), niestety obie spółki bez obrotów. Wśród spółek rosnących mniej spektakularnie, ale za to z obrotami, zwróciłbym uwagę na dobrą sesję Midasa (+2.75%) po asymilacji PDA oraz Polimex (+6.00%), którego kurs zdradza ochotę do dalszego marszu na północ. Za nami bardzo ciekawa sesja, która potwierdziła brak agresywnej podaży przy aktualnych poziomach WIG20. Co prawda powodów do euforii też nie ma, ale jeżeli GPW przetrwa w podobnym stylu najbliższe dni, które mogą być nadal nerwowe, to optymizmu zacznie przybywać i kolejne dekady maja mogą być dla posiadaczy akcji przyjemniejsze. Od dłuższego czasu było wiadomo, iż polityczne perturbacje po wyborach w Grecji i we Francji będą szansą dla globalnych byków i jak na razie efekt pierwszej reakcji nie został przez nie wykorzystany. Tym niemniej sądzę, że mogą być kolejne szanse, ponieważ mam wrażenie, iż potencjał korekcyjny indeksów amerykańskich nie został jeszcze wyeksploatowany, a przebicie przez wykres S&P500 dołka z 10 kwietnia może wywołać na rynkach większą nerwowość niż polityczne przepychanki w Europie, do których rynek jest już trochę przyzwyczajony. Autor komentarza Sławomir Koźlarek makler DM BZ WBK S.A.
2012.05.07 - Komentarz poranny
Gorsze nastroje na świecie Piątkowa sesja zakończyła się spadkiem indeksów, lecz skala ruchu nie była duża i w związku z tym obraz techniczny nie uległ istotnej zmianie. Znacząco natomiast pogorszyły się nastroje na światowych rynkach finansowych, w korespondencji z słabszymi od oczekiwań danymi z amerykańskiego rynku pracy, jak i wynikiem drugiej tury wyborów prezydenckich we Francji. Ten sentyment zapewne odciśnie swoje piętno na dzisiejszym otwarciu. Pytaniem pozostaje czy po oczekiwanym słabszym otwarciu na rynku pojawi się popyt, który zwieńczy korektę od ostatnich maksimów, czy też spadek wkomponuje się w bardziej negatywny scenariusz i po słabym odbiciu ruch w dół będzie dalej kontynuowany. Najbliższe wsparcie dla WIG-20 znajduje się na piątkowym dołku na 2204, a w razie jego przebicia dużą wagę będę zwracał na 2185. Ewentualne przebicie tego wsparcia będzie wskazywało na korekcyjny ostatniego wzrostu do 2251, co z kolei będzie zapowiadało pogłębienie spadku poniżej 2157. W takim wypadku potwierdzona zostanie tendencja spadkowa i utrzymana sekwencja coraz niższych lokalnych maksimów i następujących po nich minimów. Kolejne wsparcia w takim wypadku widziałbym na 2119 lub też na grudniowym dołku na 2090. Przebicie tego ostatniego poziomu będzie miało jednoznacznie negatywne przesłanie w średnim terminie i będzie zapowiadało spadek poniżej wrześniowego dna na 2018. Najbliższy opór to 2211, a w razie jego sforsowania będę zwracał uwagę na piątkowe maksimum na 2225. W przypadku silniejszego wzrostu istotne znaczenie winny mieć 2251 i 2278. Ostatnia zwyżka przybrała jak na razie wzór korekcyjnego zygzaka, a na ostatnich sesjach naruszone zostało wsparcia na 2213. Takie zachowanie sugeruje, iż wzrost był jedynie korektą, a definitywnym potwierdzeniem tego będzie spadek poniżej 2185. W takim wariancie ponownie nadzieje na poprawę sytuacji na rynku okażą się stracone, a pytaniem pozostanie jak silny będzie kolejny ruch spadkowy. Opracowanie: Autor komentarza Tomasz Jerzyk Analityk DM BZ WBK
2012.05.04 - Komentarz do sesji
Trzy sesje – trzy spadki Przed dzisiejszą sesją w Warszawie klimat na rynku globalnym nie sprzyjał wzrostom. Z jednej strony przecena w USA, z drugiej weekendowe wydarzenia polityczne czyli II tura wyborów we Francji i wybory parlamentarne w Grecji z pewnością nie zachęcały do kupowania akcji. W tej sytuacji przetrwanie sesji bez obrotów i bez istotnego obniżenia wartości indeksów wydawały się wszystkim na co mogli liczyć optymiści. Początek sesji przebiegał zgodnie z powyższym scenariuszem, a lepsze dane o PMI sektora usług w Chinach nie podziałały stymulująco na kupujących zarówno na GPW jak i innych parkietach europejskich. Obroty były większe niż na poprzednich sesjach, a na ich tle zwracała uwagę ewidentna presja podażowa na rynku notowań PKN Orlen. W godzinach południowych WIG20 tak jak inne indeksy europejskie zaczął poprawiać swoje notowania po zaskakująco lepszych danych o sprzedaży w strefie euro. Po słabszych danych o zatrudnieniu w sektorze pozarolniczym z USA pierwsza reakcja na naszym parkiecie była wyraźnie mniej nerwowa niż na dojrzałych giełdach, niestety później skala spadków w Europie była już trudna do zignorowania i WIG20 ruszył w stronę dziennych minimów. Pomimo pogłębiania strat przez indeksy amerykańskie do paniki nie doszło i sesja zakończyła się spadkiem o 0.71%, niestety tym razem towarzyszył temu wzrost wartości obrotów (746 mln zł), co nie jest zbyt dobrym prognostykiem na początek przyszłego tygodnia. Szerokość rynku potwierdziła zachowanie głównego indeksu, ponieważ spółki tracące na wartości wyraźnie przeważały nad rosnącymi (193/116). Wśród największych spółek przejawem dużej siły były zamknięcia na plusie, jednak udało się to tylko walorom Kernela, TPSA i PZU, natomiast wśród spadkowiczów rozmiarem strat zdecydowanie odstawał od średniej GTC (-4.87%). Na szerokim rynku nie działo się niemal nic. Żadna ze spółek nie zanotowała wzrostu kursu przekraczającego 10%, a wartość obrotów wśród tych, które zyskały na wartości ponad 5% była kuriozalnie mała (kilka – kilkadziesiąt tysięcy złotych). Z kronikarskiego obowiązku trzeba odnotować debiut niedawno sprzedawanych na rynku pierwotnym akcji BOŚ. Akcje zostały dopuszczone jako PDA i pozwoliły zarobić kupującym na rynku pierwotnym 3%, a różnica pomiędzy kursami dotychczas notowanych akcji i PDA przekraczała 10%, co w niezbyt korzystnym świetle stawia efektywność naszego rynku. O dzisiejszej sesji trudno napisać coś więcej niż to, że się odbyła. Tak jak w poprzednich dniach widać było sporą wstrzemięźliwość strony popytowej jeżeli chodzi o kupowanie po wyższych cenach, lecz także po raz kolejny strona podażowa hamowała swoją aktywność przy zbliżaniu się indeksu WIG20 do poziomu 2200 pkt. Sesja nie wniosła wiele do obrazu rynku – ostatnie spadki można cały czas traktować jako korektę odbicia z 2170 pkt z szansami na próbę jego kontynuacji. Bilans mijającego tygodnia jest dla GPW przygnębiający, ponieważ wszystkie sesje okazały się sesjami spadkowymi. W tej sytuacji być może należy się cieszyć, iż odbyły się tylko trzy sesje, a kontekście widocznego od miesięcy braku zainteresowania naszą giełdą coraz bardziej groteskowo wygląda przedłużenie trwania sesji giełdowych przeforsowane przez GPW ponad rok temu. Założenie bezpośredniego związku czasu trwania handlu z wartością obrotów od początku wydawało się, delikatnie mówiąc, intelektualnie ryzykowne i szara rzeczywistość warszawskiego parkietu od miesięcy to potwierdza. Wydaje się, iż coraz większa grupa inwestorów czeka na wykrystalizowanie się trwalszej tendencji na naszej giełdzie, a wśród tych aktywnych uczestników rynku większość chyba jednak z obawą oczekuje początku przyszłego tygodnia ze względu na wydarzenia polityczne. Tym niemniej sądzę, że porażka prezydenta Sarkozego jest już od pewnego czasu wysoce prawdopodobna i dlatego przynajmniej częściowo zdyskontowana przez rynki, a większym elementem ryzyka jest zachowanie nieobliczalnych polityków greckich. Doraźnie giełdom nie sprzyjają także w zdecydowanej większości słabsze odczyty wskaźników makro, ale paradoksalnie ta słabość może się zamienić w atut zwiększając prawdopodobieństwo uruchomienia kolejnych programów stymulujących – QE 3 cały czas jest trzymany w zanadrzu przez FED, a w retoryce przedwyborczej François Hollande zwraca uwagę oczekiwanie od EBC wspierania wzrostu gospodarczego. Innymi słowy mówiąc presja na uruchomienie maszyn drukarskich może wzrosnąć, co średnioterminowo może sprzyjać rynkom. Autor komentarza Sławomir Koźlarek makler DM BZ WBK S.A.
2012.05.04 - Komentarz poranny
Czarny korpus Środowa sesja zakończyła się mieszanym zamknięciem indeksów, główne odnotowały spadek, natomiast indeksy małych i średnich spółek zakończyły dzień w pozytywnym terytorium. Po otwarciu indeksy wyznaczyły dzienne maksima, a kolejne godziny upłynęły pod znakiem spadku. Presja podażowa uległa nasileniu w drugiej fazie sesji, jednakże w samej końcówce pojawił się popyt, który ograniczył skalę spadku w przypadku WIG-u i WIG-20 i zapewnił pozytywne zamknięcia w przypadku mWIG-40 i sWIG-80. Skala zmian nie była zbyt duża, a aktywność inwestorów mierzona obrotami była niska. Jednakże czarny korpus na dziennym wykresie świecowym WIG-20 sprawia negatywne wrażenie i każe się liczyć z możliwością pogłębienia korekty na dzisiejszej sesji. Najbliższe wsparcie znajduje się na środowym minimum na 2218, a w razie jego przełamania będę zwracał uwagę na wcześniejsze, lokalne maksimum na 2213. Ewentualne przełamanie tego ostatniego poziomu będzie sugerowało korekcyjny charakter wzrostu, a taka hipoteza zostanie potwierdzona w przypadku przebicia kolejnego wsparcia na 2185. W takim wypadku trzeba się będzie liczyć z perspektywą pogłębienia tendencji spadkowej poniżej ostatniego minimum na 2157. W takim wypadku potwierdzony zostanie trend spadkowy, przez co wzrośnie prawdopodobieństwo testu grudniowego minimum na 2090. Odnoszę wrażenie, iż jest to krytyczny pozioma wsparcia, a ewentualne jego przebicie będzie potwierdzało słabość kupujących i zapowiadało dalsze spadki. Najbliższy opór znajduje się na 2238, a w razie jego przebicia będę oczekiwał na test środowego maksimum na 2251. Sforsowanie tego oporu będzie miało pozytywne przesłanie i będzie zapowiadało test strefy 2272-74. W przypadku silniejszej zwyżki podaż winna ujawnić się na 2296 lub też 2308. Najbliższe godziny winny dać więcej wskazówek dla prognozy na kolejne dni czy nawet tygodnie. Do optymistycznej prognozy konieczne jest utrzymanie wsparcia na 2213 i atak na środowe maksimum. Spadek poniżej 2185 będzie istotnie redukował prawdopodobieństwo realizacji pozytywnych wariantów w najbliższym czasie. Opracowanie: Autor komentarza Tomasz Jerzyk Analityk DM BZ WBK tomasz.jerzyk@bzwbk.pl
2012.05.02 - Komentarz poranny
Subtelna korekta Poniedziałkowa sesja zakończyła się wzrostem indeksów, jedynie WIG-20 zamknął się w negatywnym terytorium. Najlepsze wrażenie pozostawił indeks małych spółek, który zyskał blisko 1%. Po wyższym otwarciu pojawiła się podaż, a w kolejnych godzinach indeksy korygowały wcześniejsze wzrosty. Skala spadku nie była zbyt duża, a w samej końcówce ponownie do głosu doszli kupujący, którzy zapewnili wyższe zamknięcia. W przypadku WIG-20 ruch odbywał się wokół linii przyspieszonego trendu spadkowego, a popyt w końcówce sesji sprawił, że indeks znajduje się w rejonie poniedziałkowego maksimum na 2245. Powyższy poziom wyznacza najbliższy opór, a jego przebicie będzie otwierało drogę do dalszych wzrostów. Kolejne opory widzę na 2270, gdzie znajduje się aktualnie przebita wcześniej linia trendu wzrostowego oraz w rejonie 2278, który wynika z wcześniejszego lokalnego maksimum. Ewentualne przebicie tego ostatniego pułapu będzie oznaczało przełamanie niekorzystnej w dłuższym terminie sekwencji coraz niższych lokalnych maksimów, co z winno stać się zachętą do dalszych zakupów akcji. Kolejne techniczne bariery znajdują się na 2298 i na 2334. Mam wrażenie, iż indeks sprawia korzystne wrażenie i przynajmniej w perspektywie najbliższych godzin zwyżka winna być kontynuowana. W nieco dłuższym horyzoncie czasowym cały czas mamy do czynienia z tendencją spadkową, a to każe zwracać również uwagę na poziomy wsparcia. Najbliższy znajduje się na 2230, a w razie jego przełamania kupujący winni bronić pułapu 2223 lub też zakresu 2213-15. Przełamanie tego ostatniego przedziału będzie wskazywało na słabość kupujących i będzie sugerowało korekcyjny charakter wzrostu. Taka hipoteza zostanie potwierdzona w przypadku przebicia 2185, co z kolei winno przekładać się na test dołka na 2157. Na razie jednak liczę na wyższe poziomy, ale chyba bardziej wiarygodne rozstrzygnięcia nastąpią dopiero w następnym tygodniu. Opracowanie: Autor komentarza Tomasz Jerzyk Analityk DM BZ WBK tomasz.jerzyk@bzwbk.pl
2012.05.02 - Komentarz do sesji
Spadek przy bardzo niskich obrotach Pomimo iż w dniu wczorajszym spora część parkietów europejskich nie pracowała, to przerwy majowej nie miała giełda w Londynie, na której można było zauważyć silną przewagę strony popytowej z zamknięciem głównego indeksu FTSE100 na poziomie o 1,3% większym od poziomu z poniedziałku. Głównym czynnikiem napędzającym wczorajszy wzrost były pozytywne dane o ISM dla przemysłu w Stanach Zjednoczonych oraz dobre zachowanie indeksów na Wall Street. Takie tło wczorajszego handlu w połączeniu z pozytywnym startem notowań w Niemczech i Francji spowodowało, iż indeks spółek o największej kapitalizacji dzisiejszy dzień rozpoczął od blisko dziewięciopunktowej luki hossy z otwarciem na poziomie 2249,14 pkt (+0,38%). Pierwsza godzina handlu to wyznaczenie lokalnego maksimum na 2251,74 pkt i nagły zwrot wydarzeń po podaniu informacji o PMI za kwiecień dla przemysłu Francji (poprzednio – 46,7; prognoza – 47,3; aktualna – 46,9) Niemiec (poprzednio – 48,4; prognoza – 46,3; aktualna – 46,2) oraz całej strefy euro (poprzednio – 47,7; prognoza – 46; aktualna – 45,9 ), po których doszło do spadku w okolice poniedziałkowego zamknięcia. Niestety brak obrotów wynikający z długiego weekendu majowego w połączeniu z coraz słabszym zachowaniem giełd europejskich oraz negatywnym odczytem raportu prywatnej firmy ADP mówiącej o nowych etatach w sektorze pozarolniczym w USA w kwietniu (poprzednio – 209 tys., prognoza – 180 tys., aktualna – 119 tys.) przełożyło się na dalszy spadek indeksu WIG20, który około godziny 14:15 wyznaczył swoje minimum 2223,50. Kolejne nienajlepsze dane z gospodarki amerykańskiej obrazujące zamówienia w przemyśle za marzec (poprzednio: 1,1% m/m prognoza: -1,4% m/m aktualna: 1,5% m/m) spowodowało dalsze pogorszenie nastrojów z wyznaczeniem poziomu 2218,79 pkt (-0,97%). Po nieco lepszej końcówce sesji indeks WIG20 dzisiejszy dzień zakończył na 2225,96 pkt (-0,65%) przy obrotach na całym rynku 396 mln zł. Wśród spółek blue chips na uwagę zasługiwało dobre zachowanie przecenionych w ostatnich dniach akcji spółki Kernel (+1,51%), wzrosły także akcje Lotosu (+1,38%), Lubelskiego Węgla „Bogdanka” (+0,39%), Asseco Poland (+0,36%) oraz PGNiG (+0,25%). Najsłabszym ogniwem wśród spółek o największej kapitalizacji były akcje TVN-u (-3,34%), GTC ( 3,05%), PKN Orlen (-2,15%) oraz PKO BP (-2,01%). Wśród spółek o małej i średniej kapitalizacji pomimo negatywnej szerokości rynku (rosnące – 139; spadające – 154) można było odnaleźć spółki, które zanotowały ponadprzeciętną stopę zwrotu. Największy wzrost zanotowały akcje Wistilu, Reinhold, Ampli oraz Bioton. Niestety obroty, które je charakteryzowały, umniejszają w znacznym stopniu istotności dzisiejszej aprecjacji. Wśród bardziej płynnych walorów wzrost zanotowały akcje Hawe (+3,8%) Trakcji (+3,81%) i Kopeksu (+3,08%). Do nieudanych zaliczą dzisiejszy dzień akcjonariusze Unicreditu (-9,16%) oraz AWBUD ( 9,03%). Niestety brak obrotów, który w dniu dzisiejszym nie przekroczył 400 mln zł, powoduje, iż jakakolwiek chęć prognozy zachowania rynku w najbliższym czasie obarczona jest bardzo dużym błędem. Większość inwestorów korzysta z długiego weekendu majowego, zostawiając sobie chęć podjęcia decyzji inwestycyjnych na przyszły tydzień. Niemniej jednak dzisiejszą sesję należy odebrać jako negatywne przesłanie, gdyż po dojściu do krótkoterminowej linii trendu spadkowego wyznaczonej przez szczyty z 27.03, 03.04 i 18.04 doszło do cofnięcia, co wskazuje, iż byki nie są jeszcze przygotowane do znaczącej ofensywy, a najbliższe wsparcie na 2203 pkt przebiega w rejonie początku białej świecy z 27.04 bieżącego roku. W przypadku pokonania wspomnianego wsparcia kluczowy dla byków stanie się poziom ostatniego minimum na 2157 pkt. Przebicie tego ostatniego znacznie zwiększy prawdopodobieństwo testu poziomu minimum z grudnia ubiegłego roku na 2090 pkt . Autor komentarza Jan Nowakowski makler DM BZ WBK S.A.
Biznes i Finanse
Banki
Finanse
Giełda
GSM
Nieruchomości
PR i Marketing
Prawo
Edukacja
MBA
Religia
Szkoły i Uczelnie
Wiedza
Hobby
Dla Kobiet
Fotografia
Inne
Motoryzacja
Muzyka
W Kuchni
Zakupy
Zdrowie i Uroda
Zwierzęta
Komputery
Download
Gry
Internet
Sprzęt i Oprogramowanie
Kultura i Sztuka
Film
Książka
Muzyka
Teatr
Praca
Kariera
Oferty Pracy
Rozrywka
Blogi
Horoskop
Humor
Plotki
Turystyka
Wydarzenia
Sport
Formuła 1
Hokej
Inne
Koszykówka
Żużel
Piłka Nożna
Siatkówka
Wiadomości
Kraj
Świat
Pogoda
Regionalne
Oddaj swój głos na ten kanał
1
2
3
4
5
Wybierz ocene