Rozdział debiutanckiej książki Filipa Surowiaka pt. „Wiązka" czytany przez samego autora.
Przedsłowie
„Filip Surowiak ma oczy i anteny dookoła głowy – dużo widzi i dużo czuje, odbierając wiele rzeczy jakby skórą. Nie upaja się sobą jak większość młodych prozaików, odżywiających się własną neurozą. Jeśli już, to raczej cudzą. Kiedy opisuje znane mi z autopsji miejsca i ludzi, bo stanowią cząstkę mojego miasta, odkrywam, że ukazuje ich ukryte wymiary. Jest inteligentny i kąśliwy, więc wgryza się w bohaterów (a także w ich pierwowzory) jak kornik, wypruwając z nich próchno, bo stałą cechą jego widzenia jest krytycyzm i ironia. Opisując sytuacje, zdarzenia oraz ludzi, ustawia się pod takim kątem, by wydobyć ich zatajaną perspektywę lub drugie dno. Momentami odnoszę wrażenie, że tylko się bawi, bo zbyt łatwo odpala fajerwerki słownych lub intertekstualnych skojarzeń, ale już po chwili dostrzegam, że zostałem wciągnięty w jakąś deliryczną groteskę lub posępną komedię, jaką niestety bywa nasze życie.
Jest to ten typ prozy, której klimat lubię, bo przypomina mi atmosferę twórczości Konwickiego, Nowakowskiego i Pilcha, w której krzyżują się ze sobą trywialność i tajemnica, outsiderska dezynwoltura i piekąca świadomość absurdu istnienia. Nie nudzę się, choć sporo tu trucizny, jestem zaintrygowany. Przyjemne uczucie."
prof. Stanisław Bereś
Płyta nagrana wspólnie z Balladyną jest swoistym manifestem właściwie dosłownie i w przenośni krzykiem w obronie godności każdego dyskryminowanego Człowieka choć symboliczne dla projektu stały się wydarzenia we Francji związane z wysiedlaniem Romów.
W środku Europy,w kraju szczególnie znanym z takich wartości jak "Wolność","Równość" i "Braterstwo" rząd zdecydował się pozbawić setki ludzi domów i godności...Bez Powodu.
Dokąd pójdą i czym zawinili ?
Do Europy docierają ludzie,którzy niekiedy poświęcają wszystko i narażają własne życie by uciec z kraju ogarniętego głodem,wojną lub reżimem pozbawiającym ludzi godności.
Gdyby współczesne społeczeństwa bardziej kierowały się rozumem niż stereotypami czy co gorsza sztucznie napędzanym strachem rodzącym fobie ,moglibyśmy wiele nauczyć się od takich ludzi.
Czym jest współczesna Europa i co oznaczają "wartości" którymi się przechwala skoro w jej sercu w XXI wieku bezzasadnie pozbawia się ludzi domów i wyrzuca jak rzeczy z kraju w którym niekiedy mogli mieszkać od pokoleń ?
Naszą odpowiedzią na uprawianie jawnej dyskryminacji w pozornie cywilizowanym świecie jest "DÉMANTÈLEMENT DES CAMPS" co oznacza dosłownie "niszczenie osiedli".
Pomimo nawiązania okładki do flagi romskiej,rzecz odnosi się do dyskryminacji wobec każdej mniejszości.
Czy w nieskończoność musimy uczyć się jak fundamentalny jest szacunek dla drugiego człowieka i jak obłudna jest wiara w to,że odbierając prawa jednym zbudujemy świat drugim ?
UDA powstały późną jesienią 2009 roku. Powołali je do życia członkowie różnych krakowskich zespołów undergroundowych (Wnętrza, Vladimirska, Żmij, Dust Bunnies, Przerwa). Muzyka Ud swobodnie dryfuje pomiędzy szpiegowskim jazzem a nieco niepoczytalnym rockiem postmodernistycznym. Charakterystyczne, postrzępione i częściowo improwizowane kompozycje zespołu zanurzone są w szkarłatnych odmętach surrealistycznego humoru.
UDA nagrały płytę zatytułowaną "Hurtownia przebiśniegów" (Dziewosłąb Records 2010). www.myspace.com/udauda
Uda
Po nudnym zebraniu chwyciliśmy za gitary , które trzymamy w magazynie serwisu i........
pojechaliśmy jak TGV szlakiem na południe, nad morze, na plaże cote d'azure
7578wa & MM Bas guitar
Kolorofon powstał w Warszawie w 2000 roku. Tworzą go: "P" - Piotr Mazurek - multiinstrumentalista, kompozytor i poeta, gitara, śpiew, syntezator; Piotrek Kozłowski - bas; Bartek Kamiński - perkusja. W tej chwili zespól pracuje nad płytą i poświęca się działalności koncertowej. Muzyka zespołu balansuje pomiędzy tandetnymi refrenami o melodyce czasami bliskiej dokonaniom takich tuzów jak Boys ("Jestes szalona") [sic!], zgiełkiem gitarowych eksperymentatorów z Sonic Youth czy Pixies, funkowych eksplozji Jamesa Browna czy Steeviego Wondera.
Teksty "P" przesycone surrealistycznym klimatem, często bez konkretnego sensu, dopełniają klimatu dekadenckiej zabawy pozbawionej niepotrzebnej ambicji przekazywania głębokich treści. Ich celem jest przeniesienie wyobraźni słuchaczy w bliżej nieokreślone światy, bez potrzeby wyznaczania jedności miejsca, czasu i fabuły. "Akwarelowy pocisk skorumpowanych punkrockiem pluszowych szpaków. Alfonsi tańca, dilerzy endomorfin, słowem - Kolorofon" - tak ironicznie określają zespól jego fani. I maja całkowitą rację.
Kolorofon
Grupa BELTAINE IMPROVED jest naturalną kontynuacją warszawskiego zespołu BELTAINE, którego korzenie powstania sięgają 1989 roku.
Zespół nagrywający płyty pod starym szyldem (ostatnio wydany materiał przez Arier Production
na początku tego roku to „Dzierżawca Przykazań”), podczas koncertów stwarza obrazy muzyczne
o posmaku melancholijno katastroficznym, czerpiąc z najlepszych tradycji klimatów wytwórni 4AD lat osiemdziesiątych, muzyki poważnej, gotyku i syntezatorowej elektroniki. Formacja tworzy również muzykę teatralną i muzykę do filmów niemych.
Beltaine
Sen Zu to muzyka stylowa i romantyczna. Ale nie jak kolacja w drogiej restauracji, nie jak trzymanie się za rączki na spacerze w parku, ale ssąca w żołądku niespełnionym porządaniem, dystyngowana jak wycie do pustego nieba. Sącząca się, natrętna, głośna, natarczywa. I lekka, porywająca, uspokajająca i gładka. Sen po przebudzeniu, cisza po krzyku. Sen Zu.
Historia: Zespół powstał w Warszawie, gdzieś w zakamarkach 2004 roku. Jesienią zadebiutował w słynnym warszawskim klubie Le Madame, w ramach imprezy "Wiershow" (później "Eufonia"). Po rocznej przerwie wraca pełen świeżej energii, pełen nowych interpretacji, jeszcze bardziej rozciągając granice czegoś, co krytycy nazywają szerokopojętym rockiem alternatywnym. www.senzu.plwww.myspace.com/senzuonline
Sen Zu
Lista zespołów, których twórczość inspiruje muzyków Setting The Woods On Fire, jest dość pokaźna. Mamy na niej i Sonic Youth, i Appleseed Cast, i Slint, Pixies, Shellac, The Posies, The Birthday Party, Sebadoh, i jeszcze parę innych świetnych kapel. Co ważne, nie jest to tylko pusta wyliczanka, mająca udowodnić, że chłopaki z Warszawy są muzycznie obyci. Te wpływy - czasem tylko w postaci ledwie wyczuwalnych fluidów - rzeczywiście są w ich muzyce.
Setting The Woods On Fire brzmią cholernie konkretnie. Uwielbiam takie granie, hałaśliwe, ale melodyjne, niby proste, ale pełne niebanalnych rozwiązań rytmicznych i kombinowania ze strukturą kompozycji. Jest w nim miejsce na surowe gitarowe łojenie, prawdziwe emocje, takie jak z wczesnego Cursive chociażby (nie mylić z pseudo emo w wydaniu 30 Seconds To Mars i im podobnych chłopców z okładki) i odrobinę luzu, humoru. Trzy piosenki na ich majspejsie do ściągnięcia i osłuchania. Kiedy usłyszałem po raz pierwszy Delayed Sleep Disorder, dosłownie ścięło mnie z nóg. Natchnione zwrotki i ekstatyczne, wykrzyczane refreny, a wszystko to zakończone długachnym dwuminutowym rzężeniem gitary. Odjazd! As We Did In Better Time kopie wściekle melodyjnym refrenem i przyjemnie zaskakuje ukrytym przesłaniem do fanów Pixies (aha-ha, Tame - też lubię). I jeszcze The Cost Of Distraction, z klimatem kojarzącym się nieco z Blue Raincoat (zwrotki) i Cursive oraz Dinosaur Jr. (refreny). Świetne.
Fajnie jest sprawić sobie czasem niespodziankę i odkryć zespół grający dokładnie taką muzykę, jakiej chce się słuchać jak najczęściej. Setting The Woods On Fire mają kupę energii, pomysłów i wystarczające umiejętności, żeby rozpalić mnie do białości w oczekiwaniu na koncerty i kolejne studyjne nagrania. www.myspace.com/settingthewoodsonfire
Setting The Woods On Fire
Zespół Kormorany powstał w 1984 r. we Wrocławiu. W latach 80 zasłynął koncertami - happeningami w niecodziennych miejscach min. jazzach, wieżach ciśnień, przepompowni, dworcu. Kormorany brały też udział w działaniach Pomarańczowej Alternatywy.
W 2007 na zamówienie Festiwalu Miasto w Legnicy Kormorany nagrywają muzykę pod hasłem MIASTO (premiera na tymże festiwalu we wrześniu 2007), który to materiał grają 10.10.2007 we wrocławskim JAZZ KLUB RURA. Koncert jest rejestrowany i wydany jako płyta przez RITA BAUM (płyta dołączona do numeru pisma). Jest to druga płyta w blisko 25 letniej historii zespołu.
Kormorany
Kultowy zespół Wywroty powstał 12 sierpnia 2000 w Środzie Śląskiej na I zjeździe wywrotowców. Kilka minut po powstaniu zespołu miał miejsce ich pierwszy i jak dotąd jedyny wspólny koncert. Świetnie się odnajdują w przeróżnych gatunkach muzycznych takich jak free-jazz-techno, czy disco-polo-regge. Skład grupy: SKC (drums, spirit of group), Weed (guitar, bass guitar, every guitar), Saturn (voice, voices, even vocal, lirycs, dirty words)
Krótkie Nazwy Są Chujowe
Manescape powstał w wyniku koniunkcji nietypowych osobowości w roku 2006 w Głogowie, na południowym zachodzie Polski. Początkowo powstawały nastrojowe piosenki opowiadające o mocnych odczuciach, obrazujące pędzących przez życie. Jednak po zderzeniu z pierwotna bezkompromisowością bassman/a, minimalizm i czyste dźwięki oblepione zostały brudem gitar i zaczęło się krystalizować brzmienie łączące rytmiczne, niemal transowe granie z energetycznym brzmieniem gitar, wywołując tym samym atmosferę ocierająca się o psychodeliczne wycieczki rodem z lat ‘70ych ale i nowe rozwiązania formy charakterystyczne dla rocka z obecnego stulecia.
Rdzeniem Manescape jest mocna sekcja rytmiczna, gdzie silne, często nowatorskie bębny i solidny bas przeplatają się z gardłowa, często zaskakująca gitara i rozmarzonymi, ascetycznymi i nierzadko mistycznymi wokalizami.
Manescape