• VCF.pl
    www.vcf.pl

    Serwis kibiców Valnecii CF

  • Newsy
  • OFICJALNIE: Gattuso odchodzi z Valencii!

    Koniec projektu

    Mimo niedawnych głosów poparcia, Gennaro Gattuso przestał być trenerem "Nietoperzy". Włoch stał się tym samym szóstym szkoleniowcem za kadencji Petera Lima, który nie dokończył pierwszego sezonu. Fatalną sytuację ma spróbować odwrócić Voro, który zdaniem dobrze poinformowanych źródeł, może poprowadzić Valencię do końca obecnej kampanii.

    Klub wydał oficjalny komunikat:

    "Valencia pragnie ogłosić, że z dniem 30 stycznia, Gennaro Gattuso przestał być trenerem pierwszego zespołu. Kontrakt szkoleniowca został rozwiązany za porozumieniem stron.

    Klub dziękuje Gennaro Gattuso za zaangażowanie w prace i życzy mu powodzenia w dalszej karierze.

    Zespół powróci do treningów 31 stycznia i będzie pracował z Voro Gonzálezem."


  • Rozmówki z Nietoperzem #91

    Tragiczna gra Nietoperzy

    Valencia przegrała w Pucharze Króla z Athletikiem 1:3 i odpadła z całych rozgrywek pozostawiając po sobie fatalne wrażenie. Kliknij poniżej i odsłuchaj audycji o Los Ches!


  • Gattuso: „Nie odchodzę”

    „Brakuje nam tylko rywalizacji bez piłki i czytania gry”

    Już w niedzielę o 14:00 Valencia zagra na wyjeździe z Realem Valladolid. Na przedmeczowej konferencji prasowej Gennaro Gattuso odpowiadał głównie na pytania o sposoby na wyjście z kryzysu, w którym Los Ches się znajdują.

    Zawodnicy zdrowi na mecz z Valladolid

    Kluivert trenował, ale nie jest w stuprocentowej formie. Thierry ćwiczył na murawie, co jest kolejną fazą leczenia problemu, który miał. Musiał pracować przez dwa lub trzy tygodnie i nie miał nawrotu problemów. Kontynuuje swoją pracę na boisku.

    Spotkanie z drużyną

    Najpierw zebrał się zespół, a potem rozmawiałem z nimi wszystkimi. Rozmowa bardzo mi się podobała. Przeczytałem dziś wiele rzeczy i nie są one prawdą, na przykład to, że miałem powiedzieć im: „Jeśli zespół jest mną zmęczony…”. Nie. Rozmawialiśmy tylko o tym, co musimy poprawić, o rzeczach, których nie robimy dobrze. To była bardzo pozytywna rozmowa. Jestem z tego bardzo zadowolony.

    Wyprowadzenie piłki

    Lubimy grać w piłkę i to normalne, że kiedy musimy podjąć decyzję o tym, co zrobić na boisku możemy popełnić błąd, ale zespół chce grać w tym stylu. Musimy też rywalizować bez piłki przy nodze. W naszej grze brakuje dobrej organizacji w momencie, gdy nie mamy piłki: wygrywanie drugich piłek, wywieranie presji, wspólny pressing... Zespół to powiedział. Nie powiedzieli, że boją się grać.

    Znajdowanie rozwiązań

    Mam jasność co do tego, co musimy robić. Musimy konkurować. Piłka nożna to nie tylko gra w piłkę. Chodzi również o umiejętność podejmowania decyzji w każdym momencie gry. Brakuje nam tego. Wiem, co musimy poprawić. Zespół stwarza sytuacje. Lubię grać dobry futbol, ale kiedy jesteśmy pod presją, możemy zagrać długą piłkę. Musimy być przygotowani na drugie piłki, co nie idzie nam tak dobrze.

    Znaczenie pewności siebie

    Jeśli grałeś w piłkę nożną, to wiesz, że przy takiej porażce jak wczoraj, z 30-letnim doświadczeniem, które nabyłem jako zawodnik i trener, to normalne, że przychodzisz na konferencję prasową z zaniepokojoną miną. Po wczorajszym meczu normalne jest zaniepokojenie i wątpliwości co do tego, co się stało, ponieważ przegraliśmy ćwierćfinał.

    Moje myślenie jest zawsze pozytywne. Ta drużyna potrafi grać i pokazała to na boisku. W ciągu ostatnich 4 miesięcy wszyscy mówili o stylu zespołu i rozegraliśmy niesamowite mecze z odpowiednią osobowością.

    Brakuje nam tylko rywalizacji bez piłki i czytania gry. Właśnie to musimy poprawić. Jeśli musimy zagrać długą piłkę, nie jestem zszokowany, ponieważ jest to część chwili i procesu, przez który przechodzimy. Widzę jednak, jak drużyna trenuje i jak przygotowujemy się do meczu – dlatego rozmawiałem z zawodnikami. Nie rozmawiałem z nimi wczoraj, aby dowiedzieć się, czy są ze mną, bo widzę to doskonale na treningach. Ale to normalne, że jeśli przechodzimy przez negatywny okres, rozmawiamy, aby dowiedzieć się, co robimy źle.

    Ważny mecz

    Do zdobycia wciąż jest wiele punktów. To trudny mecz, bo gramy z zespołem z tej samej części tabeli, co my. To istotny mecz, ale mamy dużo punktów do zdobycia. Musimy uwolnić umysły, co nie jest łatwe, ale taka jest moja praca, aby drużyna wyszła na boisko bez kompleksów. Postaramy się poprawić to, co poprawić musimy, czyli rywalizację bez piłki.

    Zmiana sytuacji

    Mam duży szacunek wobec mojego zespołu, ponieważ w wielu meczach radziliśmy sobie bardzo dobrze. Musimy grać lepiej bez piłki. Brakuje nam głodu rywalizacji bez piłki, trzymania się razem, grania w ten sam sposób. Cały zespół jest przekonany, że wyjdziemy z tej sytuacji. Ja też. Nie odchodzę. Jestem tutaj. Bardzo wierzę w ten zespół i jestem przekonany, że wszystko poprawimy.

    Rynek transferowy

    Nie rozmawiam o graczach, których nie mam w swoim zespole. Saúl jest zawodnikiem Atlético. W tej chwili nie chodzi o to, aby pozyskać zawodników, ale o to, aby poprawić naszą kondycję fizyczną, techniczną i taktyczną.

    Muszę myśleć o jutrzejszym meczu i nie chcę marnować energii na nic innego, bo mam ważne rzeczy do przemyślenia.

    Jeśli mamy pozyskać zawodnika, musi to być gracz, który ma doświadczenie i jakość.

    Rozmawiałem z Peterem Limem dzień przed Superpucharem Hiszpanii w Arabii Saudyjskiej. Rozmawiałem z nim osobiście tylko wtedy, gdy byłem w Singapurze. To, co mi się podoba, a co nie, nie jest ważne. Mam obowiązki i muszę trenować. Tyle. Nie jest ważne, czy mi się to podoba, czy nie. Muszę pracować z tym, co mam, i mam dużo zaufania do graczy, których mamy do dyspozycji. Nie jesteśmy w dobrym momencie, to prawda, ale musimy iść dalej.

    Kalendarz

    Słowo strach może nie być właściwe. To nie jest strach. Jest to bardziej niepokój lub niepewność. Najwyraźniej zespół przez to przechodzi. To normalne, ponieważ przez wiele chwil zespół był odważny, ale teraz zaliczyliśmy kilka meczów bez wygranej. Musimy myśleć o robieniu wszystkiego na 150%. To jest droga, którą musimy podążać.

    Jako trener i zawodnik bardziej lubię grać u siebie, chociaż w tej chwili to normalne, że nasi kibice są źli i to normalne, że wywierają na nas presję. Musimy się poprawić i zacząć wygrywać mecze, ponieważ kiedy nie wygrywasz, kibice nie są zadowoleni – a nie jest łatwo grać na Mestalla z 45 tys. fanów na trybunach, którzy wywierają presję, gdy popełniasz błędy. Ale musimy zrobić krok w kierunku poprawy.

    Styl gry i formacja

    Styl nie jest ważny. Nie lubię 4-4-2 i zmieniłem formację właśnie na 4-4-2, ponieważ widzieliśmy, że zespół musi robić pewne rzeczy inaczej. W tej chwili nasz styl nie jest ważny.

    Przez cztery miesiące wszyscy dobrze mówili o tym, jak gra zespół i jak bardzo byliśmy odważni. Priorytetem nie jest teraz moje ego. Priorytetem jest doprowadzenie zawodników do stanu, w którym będą prezentować się na 150%. Mój styl nie jest ważny. Ale jeśli fani lub wszyscy myślą, że muszę tylko grać długimi piłkami i bronić, to we mnie tego nie znajdziecie. Pracowaliśmy przez 5 miesięcy w inny sposób, będąc na bardzo precyzyjnej ścieżce. Jak możemy poprosić zespół, aby grał zupełnie inaczej niż to, nad czym pracowaliśmy przez ostatnie kilka miesięcy? Stylu gry nie przygotowuje się w dwa dni.

    Nie jestem kłamcą. Lubię rozmawiać o rzeczywistości. Drużyna jest zadowolona ze stylu, w jakim gramy, ale wie też, że musimy się poprawić, bo widać, że przegrywamy drugie piłki i pojedynki jeden na jeden. Musimy też wiedzieć, kiedy rozpocząć pressing. To moja wina. To nie wina zespołu. Rywalizacja jest tym, czego nam brakuje. Wszyscy myśleli, że możemy rywalizować tylko piłką. Bez piłki też musimy być odważni.


  • Agent Saúla na meczu Valencii

    Pomocnik Atlético może dołączyć do „Nietoperzy”

    Los Ches wciąż nie dokonali ani jednego wzmocnienia w tym oknie transferowym. Klub ma tej zimy budżet w wysokości około 8 mln €, co ogranicza możliwości na rynku. Wszystko wskazuje na to, że graczem Valencii zostanie Saúl Ñíguez, którego reprezentant zjawił się na spotkaniu Realu Valladolid z Valencią, by negocjować 18-miesięczne wypożyczenie pomocnika na Mestalla.

    Saúl, który rozegrał w tym sezonie 837 minut, zarabia w Atlético około 7 mln €. Valencia chce, aby część jego pensji pokrywali Los Colchoneros. Jak donoszą Nacho Sanchis i Matteo Moretto z Relevo, Blanquingros są gotowi zrezygnować ze ściągnięcia prawoskrzydłowego, by tylko móc zakontraktować 28-latka. Zespół dowodzony przez Gennaro Gattuso próbował już wypożyczyć Ñígueza kilka tygodni temu, ale to teraz negocjacje są bliskie finalizacji.

    W ten piątek Valencia CF, Saúl oraz Atlético Madryt odbyli rozmowę na temat przenosin piłkarza urodzonego w Elche do ekipy „Nietoperzy”. Sam piłkarz chce grać dla Valencii i dał już zielone światło w kwestii przenosin. Klub z Comunidad Valenciana planuje zawrzeć w umowie prawo pierwokupu, oczywiście jeśli przystanie na to zarząd Atleti, jak i sam Cholo Simeone. Tribuna Deportiva dodaje po niedzielnym meczu z Valladolid, że Valencia przyspiesza operację ściągnięcia Saúla Ñígueza. Do zamknięcia okna transferowego zostały już tylko dwa pełne dni, a zespół Los Ches, który jest w kryzysie, potrzebuje wzmocnień w trudnym momencie sezonu. Sam Saúl odpowiedział na zamieszanie wokół siebie bramką dającą Atlético zwycięstwo przeciwko Osasunie (0:1).


  • Gattuso: „Musimy spojrzeć na dobre i złe rzeczy”

    „Trener jest człowiekiem, który zostaje sam, kiedy idzie spać”

    Trener „Nietoperzy”, Gennaro Gattuso, wziął udział w przedmeczowej konferencji prasowej przed ćwierćfinałowym starciem z Athletikiem na Mestalla. Szkoleniowiec odpowiedział na pytania o stan kadry, brak boiskowych minut Guillamóna czy wzmocnienia.

    Gotowość do gry

    Hugo Duro trenował dziś z resztą zespołu, więc jedynym piłkarzem, który odczuwa dyskomfort jest Thierry Correia. Kluivert trafił do szpitala i przeszedł badanie rezonansem magnetycznym, które niczego nie wykazało, ale nie był obecny na treningu. Jutro zobaczymy jak się ma.

    Jakiego meczu spodziewa się Gattuso

    Athletic Club gra w ustawieniu 4-2-3-1 i doskonale wiedzą, co mają robić. Są bardzo dynamicznym zespołem, co może sprawić nam kłopoty. To doświadczona ekipa, silna fizycznie, a także bardzo szybka. Musimy spisać się dobrze w fazie defensywnej.

    Kibice na Mestalla

    Nie oczekuję niczego od fanów. Oczekuję tylko, że mój zespół rozegra dobry mecz, wygra i sprawi, że kibice będą szczęśliwi. W poniedziałek, przy wyjątkowo zimnych warunkach pogodowych, na Mestalla zjawiło się 34 tys. ludzi. Ilekroć graliśmy na Mestalla, było przepełnione fanami. Pozostaje mi tylko podziękować kibicom. Mam nadzieję, że zespół zapewni fanom fantastyczny wieczór.

    Potencjalne rotacje

    Dziś trenowaliśmy niewiele, ponieważ odpowiedni poziom regeneracji nie był osiągnięty w stu procentach w przypadku wszystkich piłkarzy. Jestem pewien, że spróbujemy coś zmienić.

    Cenk i Guillamón

    Z Hugo sprawa jest prosta. To niesamowity dzieciak o niezwykłej inteligencji. Dużo z nim rozmawiałem w ciągu ostatnich trzech tygodni i wykonał dużo dodatkowej pracy. Kiedy wrócił ze zgrupowania reprezentacji nie był w formie i odczuwał niewielki ból w kolanie, co oznaczało, że nie może trenować na odpowiednich obrotach. Jestem spokojny o Hugo, bo jest niesamowitym zawodnikiem, który lubi pracować. Będzie dla nas ważnym ogniwem.

    Cenk rozegrał znakomity mecz, ale popełnił błąd. To się zdarza, ale poziom, jaki reprezentuje jest bardzo wysoki. W ostatnim spotkaniu popełnił tylko ten jeden błąd. Taka jest piłka, ale rozegrał fantastyczne zawody. Jest kimś bardzo lubianym w szatni, bo zawsze jest pozytywnie nastawiony i lubi żartować.

    Jak odmienić obraz gry

    Musimy spojrzeć na dobre i złe rzeczy, które zrobiliśmy. Problem, jaki mieliśmy w ciągu ostatnich 4-5 miesięcy, polega na tym, że 11 razy objęliśmy prowadzenie i nie byliśmy w stanie sobie z tym poradzić. Musimy jednak patrzeć zarówno na dobre, jak i na złe elementy naszej gry. Nie wszystko jest złe; musimy robić pewne rzeczy lepiej, gdy jesteśmy na prowadzeniu, zmienić naszą mentalność, ale nie wszystko jest negatywne na poziomie techniczno-taktycznym.

    Jeśli spojrzysz na tabelę zaczynasz się martwić, ale nie musimy o tym myśleć. Musimy po prostu pracować profesjonalnie i wierzyć w to, co robimy.

    Emocje związane z Copa del Rey

    To ważny mecz, podobnie jak wszystkie pozostałe mecze. Jutro jest ćwierćfinał Pucharu Króla przeciwko bardzo odważnej drużynie i musimy dać pierwszeństwo pucharowi.

    To normalne, że na tym etapie tych rozgrywek rozegraliśmy dwa mecze i oba wygraliśmy. W lidze mamy sporo trudności, ale gra w pojedynczym meczu eliminacyjnym jest ważna. Dlatego priorytetem jest Copa del Rey.

    Rynek transferowy

    Zawsze odpowiadam w ten sam sposób. Czekamy, tak jak czekają fani – i ja też czekam. Klub wie, że brakuje nam pomocnika. Od pierwszych dni, kiedy rozmawialiśmy o transferach, zawsze mówiliśmy też o liczbach i Finansowym Fair Play.

    Liczę na graczy, którzy dadzą mi szansę na poprawę gry zespołu. Jeśli mamy podpisywać umowy dla samego podpisywania, to jest nam dobrze tak, jak jest. Poszukujemy pomocnika, który może grać na wszystkich pozycjach w pomocy.

    Rozmawialiśmy o zawodnikach na dobrym poziomie, ale których nie możemy pozyskać ze względu na liczby. Jeśli spojrzymy na młodego dzieciaka, który ma jakość i może grać tak, jak bym chciał, jestem otwarty na wszystko, ale musi on mieć cechy, których oczekuję.

    Jeśli zawodnik, który przybywa, jest w odpowiednim rytmie meczowym i rozgrywał mecze, to w porządku. Jeśli nie grał i musimy czekać, aż złapie rytm, jest już za późno. Zależy mi na rytmie zawodnika i na tym, czy jest na takim poziomie, żeby szybko pojąć pewne rzeczy, ale ważne jest, żeby miał minuty w nogach.

    Jeśli nie pojawi się żaden zawodnik, muszę kontynuować pracę i tyle.

    Wymagania wobec zespołu

    Czuję, że fani są rozgoryczeni i to normalne, ponieważ nie jesteśmy na dobrej pozycji w tabeli. Powiedziałem już kiedyś, że odpowiedzialność spoczywa na mnie, ponieważ to ja jestem trenerem i muszę to zaakceptować. Ale mam tylko jeden kierunek, w którym mogę iść, bo widzę, że drużyna żyje, gdy trenujemy. Gdybym widział, że drużyna nie idzie za mną, najlepiej byłoby pójść do klubu i skłonić ich do zmiany trenera. Widzę jednak, że drużyna żyje, dobrze trenuje, a moje odczucia są pozytywne. Nie rozmawiałem o tym z klubem, ale to normalne, że klub nie jest zadowolony z przebiegu sezonu.

    Mentalność w drużynie

    Kiedy byłem piłkarzem i to nie był dla nas dobry czas, patrzyłem na wszystko negatywnie, a na San Siro piłka i koszulka były dużym ciężarem.

    Najlepsze jest to, że sztab szkoleniowy i ja wspieramy piłkarzy pozytywnym słowem, poprawiając również błędy, ale zespół chce znowu osiągać dobre wyniki.

    To normalne, że jest trochę strachu, ponieważ jest to część życia i sportu. Tylko szaleniec nie martwiłby się w tym momencie. Ale zmartwienie jest często ważne, ponieważ sprawia, że wykonujesz jeszcze jeden bieg dla swoich kolegów z drużyny, którzy mogą źle zaadresować podanie. Strach jest nie tylko negatywny.

    Formacja, której użyje Gattuso

    Nie lubię 4-4-2, ponieważ kiedy nie masz piłki, drużyna przeciwna ma wiele dróg do podania. W ostatnich trzech meczach graliśmy w ten sposób, ponieważ próbowaliśmy robić pewne rzeczy, ale można to zmienić. Nie zdefiniowaliśmy, że zawsze będziemy grać 4-4-2.

    Podejmowanie mniejszego ryzyka przy wyprowadzaniu piłki

    Kiedy zaczynasz od 4-5 miesięcy, rozmawiając o jednej rzeczy, nie jest łatwo podejść do zespołu i powiedzieć im, żeby zrobili coś zupełnie innego. To normalne, że musimy chronić zespół i dostrzegać rzeczy, w których nie idzie nam dobrze, ale moja filozofia jest jasna i trudno mi robić coś, czego nie mam w sobie. Widzę piłkę nożną w bardzo jasny sposób i mam bardzo jasny styl.

    W tej chwili muszę odłożyć swoje ego na bok, ale stuprocentowa zmiana nie jest możliwa. W tej chwili muszę chronić i ulepszać zespół w tym, co nie idzie nam dobrze, ale zmiana wszystkiego jest trudna. Nie zrobię czegoś, czego nie czuję w środku.

    To prawda, że musimy się poprawić w momencie, kiedy obejmujemy prowadzenie, chociaż nie jest prawdą, że gramy otwarcie, ponieważ przeciwnicy nie stwarzają ośmiu czy dziewięciu okazji na mecz. Kiedy obniżamy presję i nie naciskamy na 100%, ale raczej na 70%, wtedy zespół ma trudności. Musimy zmienić małe rzeczy, aby poprawić zespół.

    Spekulacje na temat przyszłości Gattuso

    To część mojej pracy. Trener jest zawsze człowiekiem, który jest sam, kiedy idzie spać, a kiedy ma kłopoty, musi myśleć samodzielnie. To część mojej pracy. Żyjemy z naszych wyników. W tej chwili muszę myśleć o tym, jak poprawić drużynę i odnieść zwycięstwo.


  • Sporting Gijón rywalem Valencii w 1/8 CdR

    Szczęśliwe losowanie Nietoperzy

    W obecnej edycji Pucharu Króla Valencia ponownie chciałaby znaleźć się w finale całych rozgrywek. Jak na razie Los Ches nie mogą narzekać na brak szczęścia w losowaniu - ich rywalem w 1/8 finału będzie Sporting Gijón.

    Przypomnijmy, że w poprzednim sezonie Valencia dotarła aż do finału Pucharu Króla, gdzie po rzutach karnych przegrała z Realem Betis. Teraz Los Ches rozpoczęli rywalizację w tych rozgrywkach od 1/16 finału, gdzie ograli La Nucię 3:0.

    Przeciwnikiem Valencii w kolejnej rundzie będzie drugoligowy Sporting Gijón. Na ten moment Sporting w tabeli Segunda División zajmuje 11. miejsce. Obie drużyny po raz ostatni zmierzyły się ze sobą w Copa del Rey w sezonie 2018/19. Wówczas lepsza okazała się Valencia, która potem wygrała całe rozgrywki.

    Mecz ze Sportingiem odbędzie się na wyjeździe 18 stycznia.

    Pary 1/8 finału Copa del Rey:

    Ceuta - Barcelona

    Levante - Atletico Madryt

    Sporting Gijón - Valencia

    Alaves - Sevilla

    Betis - Osasuna

    Villarreal - Real Madryt

    Real Sociedad - Mallorca

    Athletic - Espanyol


  • La Nucía vs. Valencia - składy

    Rusza Puchar Króla!

    Gennaro Gattuso wybrał jedenastkę, która powalczy o udane wejście w rozgrywki pucharowe. "Nietoperze" rozpoczęły w stosunkowo mocnym składzie by zapewnić sobie bezpieczny awans.

    La Nucía: Valens; Romera, Dasquet, Adri Leon, Kevin; Bustillo, Ismael Gutierrez; Cabezas, Fer Pina, Raigal, Javi Martin.

    Valencia: Mamardashvili; Cristhian, Cenk, Paulista, Jesús Vázquez; Guillamon, Ilaix, Lato; Kluivert, Hugo Duro, Marcos André.


  • Gattuso: „Gra była pod kontrolą”

    Mister po porażce na Estadio de la Cerámica

    Gennaro Gattuso, mimo przegranej w starciu z Villarrealem, był zadowolony z postawy Los Ches w tym meczu. Oto co trener Valencii sądzi o tym spotkaniu, jak postrzega rolę Cavaniego w drużynie oraz czego oczekuje od 2023 roku.

    Jaka jest twoja ocena gry?

    W pierwszych 10 czy 15 minutach podjęliśmy dużo ryzyka, potem zespół grał bardzo dobrze. Mieliśmy kilka niebezpiecznych sytuacji, których nie udało nam się wykorzystać. W drugiej połowie Villarreal CF nie grał środkiem, tempo gry było bardzo wolne, kontrolowaliśmy sytuację i myślę, że rywale nie mieli okazji, ponieważ gra była bardzo pod kontrolą. Dzisiaj różnicę zrobił stały fragment gry na dwie minuty przed końcem.

    Martwisz się, że zespół może zbytnio polegać na Cavanim?

    To nie jest problem Cavaniego. Problem polega na tym, że kiedy mieliśmy okazje brakowało nam ostatniego podania, kiedy mieliśmy strzelać nie robiliśmy tego... Zawiodło podejmowanie decyzji przy ostatnim podaniu, ale powtarzam, mecz mi się podobał. Graliśmy przeciwko świetnej drużynie, która miała trudności i mieliśmy okazję strzelić drugiego gola, ale go nie zdobyliśmy.

    Czy Valencia CF dopuszcza do zbyt wielu okazji?

    Ile okazji miał Villarreal CF? W pierwszej minucie mieli jedną. Po tym, co mieli? Zobaczmy, czy oglądałem inny mecz. Jeśli oglądałeś mecz, nie wiem, dlaczego mnie o to pytasz. Mieli trzy, cztery szanse. Ile okazji stworzyło Villarreal CF w ostatnich latach w meczach z Valencią CF?

    Czy uważasz, że porażka jest sprawiedliwa?

    Wynik nie jest dla nas prawidłowy. Myślę, że dla nas najsprawiedliwszy byłby remis.

    Co pozytywnego wyniosłeś z tego meczu?

    Podobała mi się gra, podobała mi się mentalność, chociaż nie byliśmy w stanie uśmiercić gry, mimo że mieliśmy cztery, pięć okazji. Musimy poprawić kilka rzeczy, ale zrobiliśmy też wiele pozytywnych rzeczy.

    Jak oceniasz rok 2022 i o co prosisz od roku 2023?

    Proszę o dalsze poprawianie tego, czego nam brakuje, ponieważ to nie pierwszy raz, kiedy tracimy bramkę po 80. minucie. Nie musimy tłumaczyć się, że jesteśmy młodym zespołem, dobrze pracujemy, ale musimy poprawić mentalność i dać ciągłość naszej grze.


  • Rozmówki z Nietoperzem #90

    Porażka z Villarrealem

    Valencia przegrała derbowe spotkanie z Villarrealem 1:2. Tuż po spotkaniu Bartłomiej Płonka oraz Iwo Rubaszewski omówili boiskowe wydarzenia z Estadio de la Ceramica. Kliknij poniżej i odsłuchaj!


  • Gattuso chce zawodnika Napoli

    Nowy pomocnik w Valencii?

    Mimo ładnej dla oka gry, Valencia notuje jak na razie rozczarowujące rezultaty. Przyczyną dla wielu, także dla trenera, jest brak transferów i ewidentne braki kadrowe. Otwierające się za miesiąc okno transferowe może przynieść pewne zmiany.

    Włoski trener stawia wysoko na liście życzeń swojego byłego podopiecznego z Napoli - Diego Demme. Niemiec nie może w tym sezonie liczyć na minuty i byłby bardzo chętny przeprowadzce do Hiszpanii.

    Pomocnik jest graczem o profilu idealnym dla Gattuso - agresywny w odbiorze, jednocześnie potrafiący rozegrać piłkę. Trener uważa, że to właśnie takiego piłkarza brakuje wśród pomocników Los Ches.

    Valencia sondowała już możliwość wypożyczenia zawodnika latem, jednak Napoli postawiło weto. Włosi byli skłonni zgodzić się wyłącznie na transfer definitywny. Po połowie sezonu, podczas której Demme zaliczył łącznie 20 (!) minut w trzech meczach Serie A mogą zmienić zdanie.


  • Gayà nie zagra na Mundialu!

    Kontuzja lewego obrońcy

    Mimo wywalczenia sobie miejsca w kadrze Luisa Enrique, José Luis Gayà nie zagra na Mistrzostwach Świata w Katarze. Kapitan "Nietoperzy" skręcił kostkę podczas jednego z treningów i uraz ten okazał się na tyle poważny, że sztab zdecydował się odesłać zawodnika do Hiszpanii.

    Sam piłkarz jest zdruzgotany pechowym urazem, który wykluczył go z udziału w turnieju. Tuż przed powrotem do kraju Gayà udzielił hiszpańskim mediom krótkiego wywiadu, w którym podzielił się swoimi odczuciami:

    "Wciąż do mnie nie dociera co się stało. Próbuję to sobie przyswoić. Wiem, że trener i sztab podjęli decyzję dobrą dla drużyny. Wierzę, że zagrają wspaniały turniej i trzymam za nich kciuki. Los chciał, że zamiast na boisku będę wspierał drużynę jako kibic przed telewizorem."

    Wyrazy wsparcia dla kapitana "Nietoperzy" płyną z całego kraju. Luis Enrique podkreślił, że choć uraz nie jest poważny, nie może sobie pozwolić na posiadanie w kadrze gracza z dyskomfortem. Jego zdaniem Gayà jest wielkim profesjonalistą zarówno na boisku jak i poza nim, a przekazywanie takich decyzji jest najtrudniejszą częścią tego zawodu.


  • Bordalás vs. Gattuso

    Porównanie wyników

    Przerwa wymuszona przez Mundial to dla wielu klubów czas podsumowań i analiz. Gennaro Gattuso wykorzystał ten okres by ponownie spotkać się z Peterem Limem i przedyskutować zimowe ruchy transferowe, a także postawę drużyny. Co ciekawe, mimo dobrej energii wokół projektu sportowego, Valencia Gattuso zdobywa mniej punktów niż Valencia Pepe Bordalása.

    Włoski szkoleniowiec poprowadził drużynę "Nietoperzy" w 14 kolejkach ligowych. Jako, że Girona w ubiegłym sezonie występowała na zapleczu LaLigi, została wyłączona z wyliczeń. W przypadku sześciu spotkań, Gattuso powtórzył wyniki Bordalása, a niedawne zwycięstwo nad Betisem i remis z Sevillą to rezultaty, których nie udało się uzyskać Hiszpanowi. W meczach z Atletico, Rayo, Athleticiem Bilbao, Mallorcą i Elche, José Bordalás odniósł zwycięstwo, a także zaliczył cztery remisy, podczas gdy Gennaro Gattuso zanotował z tymi rywalami aż cztery porażki i remis.

    Transformacja drużyny nie podlega żadnej dyskusji i styl preferowany przez Włocha podoba się zarówno Peterowi Limowi jak i kibicom. Nie można jednak oprzeć się wrażeniu, że "Nietoperze" powinny znajdować się wyżej w tabeli ligowej i Gattuso nie może spocząć na laurach. Najbliższą okazją do zdobycia trzech punktów będzie derbowe starcie z Villarrealem 31 grudnia.


  • Rozmówki z Nietoperzem #89

    Podsumowanie jesieni

    Jak wyglądała runda jesienna w wykonaniu Valencii? Kto pokazał się z najlepszej strony, a kto nie zasłużył na pochwałę? Na dyskusję dotyczącą bieżących spraw w klubie z Mestalla zapraszamy do 89. odcinka naszej audycji. Kliknij poniżej i odsłuchaj!


  • Dwójka z Valencii jedzie na mundial!

    Lucho odsłania karty

    Luis Enrique ogłosił ostateczną listę powołanych na Mistrzostwa Świata w Katarze. Będziemy mogli na nich zobaczyć dwóch zawodników Los Murciélagos

    Zawodnikami powołanymi z Valencii są José Luis Gayà oraz Hugo Guillamón. Nie zabraknie także zawodników z przeszłością w stolicy Lewantu, są to Jordi Alba, Ferran Torres a także najświeższy przykład - Carlos Soler.

    Kadra Hiszpanii na mundial:

    Bramkarze: Unai Simon (Athletic Bilbao), Robert Sanchez (Brighton & Hove Albion), David Raya (Brentford FC)

    Obrońcy: César Azpilicueta (Chelsea FC), Dani Carvajal (Real Madrid), Eric García (FC Barcelona), Hugo Guillamón (Valencia CF), Pau Torres (Villarreal CF), Aymeric Laporte (Manchester City), Jordi Alba (FC Barcelona), José Luis Gayà (Valencia CF);

    Pomocnicy: Sergio Busquets (FC Barcelona), Rodri (Manchester City), Gavi (FC Barcelona), Carlos Soler (Paris St Germain), Marcos Llorente (Atletico Madrid), Pedri (FC Barcelona), Koke (Atletico Madrid)

    Napastnicy: Ferran Torres (FC Barcelona), Nico Williams (Athletic Bilbao), Yéremy Pino (Villarreal CF), Alvaro Morata (Atletico de Madrid), Marco Asensio (Real Madrid), Pablo Sarabia (Paris St Germain), Dani Olmo (RB Leipzig), Ansu Fati (FC Barcelona).


  • Valencia interesuje się Giorgim Gocholeishvilim

    Kolejny rodak Mamardashvilego w zespole?

    Mimo, że rynek transferowy zamknął się dwa miesiące temu, plotki nie gasną. Coraz więcej słyszy się o tym, że Valencia obserwuje młodego Gruzina - Giorgiego Gocholeishviliego

    Gocholeishvili jest prawym obrońcą grającym dla zespołu FC Saburtalo oraz młodzieżowym reprezentantem Gruzji. Zainteresowanie tym zawodnikiem potwierdza eksplorację tamtejszego rynku. W tym sezonie piłkarz zagrał dla swojej drużyny w łącznie 35 meczach, w których strzelił cztery gole, a także zaliczył tyle samo asyst.

    Obrońca dołączyłby wtedy do Giorgiego Mamardashviliego, który w zaledwie rok pokazał, że warto spoglądać w stronę tamtejszych zawodników, stając się jednym z najbardziej ekscytujących zawodników młodego pokolenia w Europie. Niedawno bramkarz przedłużył umowę z Los Murciélagos do 2027


  • Gayà 2027!

    Obrońca zostaje na Mestalla

    Przed kilkoma dniami kapitan i żywa legenda "Nietoperzy" - José Gayà przedłużył swoją przygodę z Valencią podpisując nowy, czteroletni kontrakt. Wychowanek klubu z tej okazji udzielił obszernego wywiadu hiszpańskim mediom.

    Miałeś atrakcyjne oferty, które przewyższały warunki zaproponowane przez Valencię zarówno na poziomie sportowym jak i finansowym. Dlaczego wybrałeś ofertę "Nietoperzy"?

    "Od początku chciałem zostać. Pieniądze nie mają dla mnie większego znaczenia i naprawdę wierzę w nasz projekt. W ostatnich latach zagrałem w dwóch finałach i chcę więcej. Moją ambicją jest wygrywać z Valencią."

    Ile ofert odrzuciłeś?

    "Było wiele propozycji, nie będę zaprzeczał, jednak zawsze chciałem zostać. Valencia to mój klub, mój dom. Czuję, że mam jeszcze wiele do zrobienia i chcę to zrobić tutaj."

    Czy uważasz, że Twoje odnowienie wpłynie na szatnię i będzie sygnałem dla innych graczy?

    "Myślę, że tak. Dla mnie nie ma większego klubu niż Valencia. Nigdy nie zapomnę wsparcia kibiców po porażce w finale Pucharu Króla. To było niesamowite. Valencia zawsze będzie dużym klubem i to jest moje przesłanie dla całego środowiska."

    Jaki jest Twój osobisty cel na najbliższe lata?

    "Chciałbym móc podnieść trofeum jako kapitan. Musimy znów grać w wielkich meczach. Ostatnie lata nie był dobre, ale mamy też za sobą dwa finały. To jest kierunek, w którym musimy podążać jako drużyna, a także na poziomie indywidualnym."

    Czy miałeś wątpliwości na etapie negocjacji?

    "Obie strony od początku miały dobre intencje. To był bardzo długi proces, ale musieliśmy się nawzajem zrozumieć. Chciałem tu zostać i dzięki temu się udało. Bardzo dużo zmieniło się gdy do klubu przyszedł Gennaro Gattuso, a także Lay Choon Chan. Koniec kadencji Murthy`iego to czas, w którym czułem, że to się nie uda. Na szczęście prezydenta nie ma już w klubie i wszystko działa dużo lepiej."

    Jak wspominasz swoją drogę do pierwszej drużyny?

    "Wiele poświęciłem by znaleźć się w tym miejscu. Za mną wiele lat walki i wyrzeczeń. Pamiętam moich rówieśników, którzy świetnie się zapowiadali, ale gdzieś po drodze odpuścili, bo nie byli w stanie walczyć o to marzenie. Jestem dumny, że udało mi się tyle osiągnąć, ale chcę więcej."

    Czym ujął się nowy projekt Valencii?

    "Uwielbiam odwagę tej drużyny. Nikogo się nie boimy i choć nie zawsze wszystko wychodzi idealnie, ta grupa ma niesamowitego ducha. Jesteśmy młodzi i będziemy tylko lepsi. Wierzę, że od teraz będziemy szli już do góry."

    Widzisz siebie w przyszłości na trybunie Nuevo Mestalla?

    "To nie pytanie do mnie (śmiech). Na miano legendy trzeba zapracować. Dopóki jestem czynnym piłkarzem moim jedynym celem jest walka za ten herb."

    Czy ucieszyła Cię wiadomość o przedłużeniu kontraktu Hugo Guillamona?

    "Tak, zdecydowanie. Hugo to świetny chłopak, który na każdym poziomie wnosi wiele do grupy. Jest wychowankiem, Valencia to jego dom i cieszę się, że gra w tej drużynie. Mam nadzieję, że wiele razem osiągniemy."


  • Mestalla zdobyta...

    Czwarta porażka w sezonie

    Mimo przewagi własnego stadionu, podopieczni Gennaro Gattuso ulegli Mallorce 1:2. Jedyną bramkę dla "Nietoperzy" zdobył Edinson Cavani, dla którego było to już czwarte trafienie w barwach Valencii.

    Więcej wkrótce


  • Remis w derbach

    Rozczarowanie na Mestalla

    Podopieczni Gennaro Gattuso nie zdołali odnieść zwycięstwa nad ostatnim w tabeli Elche. Po dobrej pierwszej połowie, "Nietoperze" kompletnie oddały inicjatywę gościom. Niewątpliwym pozytywem tego spotkania były pierwsze bramki Edinsona Cavaniego w barwach Valencii.

    Więcej wkrótce


  • Zmarnowana szansa na zwycięstwo

    Podział punktów na Ramón Sánchez-Pizjuán

    Mimo jednobramkowego prowadzenia po pierwszej połowie, Valencia ponownie nie zdołała zdobyć trzech punktów. Końcówka meczu obfitowała w emocje, jednak José Gayà nie wykorzystał rzutu karnego podyktowanego w jedenastej minucie doliczonego czasu gry. Jedyną bramkę dla "Nietoperzy" zdobył Cavani, natomiast dla gospodarzy trafił Lamela.

    Więcej wkrótce!


  • Rozmówki z Nietoperzem #88

    Tylko remisy z Elche i Sevillą

    Valencia zremisowała ostatnie dwa mecze z Elche oraz Sevillą. Jak ocenić oba spotkania? Na dyskusję dotyczącą bieżących spraw w klubie z Mestalla zapraszamy do 87. odcinka naszej audycji. Kliknij poniżej i odsłuchaj!

    Chcesz porozmawiać o Valencii w Rozmówkach z Nietoperzem? Napisz do prowadzącego audycję na Twitterze!


  • Nico wróci do Barcy już w styczniu?

    Katalończycy obserwują pomocnika

    Nierówna forma Sergio Busquetsa, a także Frenkiego de Jonga sprawiły, że Barcelona poważnie rozważa skrócenie wypożyczenia Nico Gonzáleza. Hiszpan mógłby wrócić do Katalonii już w styczniu i zwiększyć rywalizację na tej pozycji.

    Ewentualne odejście Nico w połowie kampanii byłoby dużym osłabieniem dla drużyny Gennaro Gattuso. Kluczową rolę w ewentualnej operacji ponownie odegra Jorge Mendes, który reprezentuje interesy wychowanka Barcelony. Superagent ma być sceptyczny wobec pomysłu Katalończyków, uważa bowiem, że to właśnie w Valencii Nico ma największe szanse na harmonijny rozwój i cenne minuty w najwyższej klasie rozgrywkowej.

    Włodarze "Nietoperzy" liczą, że sygnały o skróceniu wypożyczenia są nerwową reakcją na obniżkę formy drużyny prowadzonej przez Xaviego i gdy Barca wróci na właściwe tory, temat powrotu Nico ucichnie. Mimo to klub rozgląda się za alternatywą dla młodego defensywnego pomocnika. Przed kilkoma dniami González znalazł się w ścisłej dwudziestce nominowanych do nagrody Golden Boy 2022. Portal transfermartk.de, wycenia Hiszpana na 20 mln €.


  • "Cieszę się z bramki, ale chcę więcej!"

    Udany występ skrzydłowego

    Justin Kluivert idealnie odpowiedział na krytykę ze strony Gennaro Gattuso. Holender dotychczasowe spotkania rozpoczynał na ławce rezerwowych, jednak absencja Samu Castillejo otworzyła mu drogę do pierwszego składu. Skrzydłowy strzelił bramkę, a także był aktywny przez cały mecz, co może cieszyć zarówno trenera jak i kibiców.

    Indywidualny występ

    "Bardzo się cieszę, że udało mi się wyjść w pierwszym składzie, a także strzelić bramkę. To zawsze pomaga łapać odpowiednią mentalność, jednak najważniejsze jest to by drużyna wygrywała."

    Osasuna

    "Wiedzieliśmy, że to nie będzie łatwy mecz. Osasuna to bardzo solidny zespół i cały tydzień pracowaliśmy by zdobyć na El Sadar trzy punkty. Takie ciężkie spotkania budują zespół, jesteśmy szczęśliwi."

    Pierwsza bramka dla Valencii

    "Cieszę się z bramki, ale chcę więcej! Wierzę, że mogę grać lepiej i mieć większy udział w ofensywnej grze zespołu."

    Kolejne spotkanie

    "Wracamy na Mestalla i tam musimy być szczególnie mocni. Szanujemy Elche, ale chcemy wygrać!"


  • Gattuso: "Doświadczenia nie można kupić"

    Przedmeczowa konferencja

    Rino Gattuso odpowiedział na pytania dziennikarzy przed kolejnym spotkaniem ligowym. Włoch skomentował sytuację poszczególnych graczy, odnowienia, a także wysoką dyspozycję Osasuny.

    Powrót Yunusa

    "Musah nie odczuwa już dyskomfortu, przeszedł badania i jest gotowy do gry. Cieszę się, że będę mógł z niego skorzystać."

    Starcie z Osasuną

    "To bardzo wymagający rywal, co więcej zagramy na wyjeździe. Czynnik własnego stadionu jest bardzo ważny w Hiszpanii. Mam ogromny szacunek dla Osasuny, są świetnie zorganizowani i potrafią być groźny niezależnie od klasy rywala. Musimy zagrać naprawdę dobry mecz."

    Kluivert

    "Wysoko oceniam jego pracę na treningach, ale oczekuję od niego znacznie więcej. Gdy wchodzi z ławki chciałbym by był w grze dłużej niż kilka minut. Ma potencjał by grać znacznie lepiej i będziemy nad tym pracowali."

    Młoda kadra

    "Tak jak wspominałem, doświadczenia nie można kupić. To złożony proces. Pamiętam gdy sam miałem 23-24 lata i zmagałem się z różnymi trudnościami. Miałem szczęście bo pod swoje skrzydła wzięli mnie wspaniali, doświadczeni piłkarze. Dziś w zespole brakuje weteranów, ale Ci, którzy znają ligę, muszą wyciągać rękę do nowych graczy."

    Nowe kontrakty

    "Przedłużenie umowy z Guillamónem to wspaniała wiadomość. Pracujemy aktualnie nad kontraktami Gayi, Mouctara i Toniego. Klub chce kontynuować współpracę z tymi piłkarzami. Cenię ich i liczę, że dojdzie do porozumienia."

    Jesús Vázquez

    "Nie gra bo rywalizuje z Gayą, który jest wybitnym lewym obrońcą, a także Tonim Lato, w którym też drzemią ogromne możliwości. Jesús ma szczególny talent, ale to dzieciak. Musi ciężko pracować, jego czas nadejdzie."

    Europejskie puchary

    "Nie wybiegajmy tak do przodu. Sam nie mam czasu oglądać pucharów, ponieważ skupiam się tylko na następnym rywalu. Zdobądźmy 40 punktów, a potem będziemy patrzeć w górę."


  • OFICJALNIE: Nowy kontrakt Guillamóna!

    Hugo zostaje!

    Po wielu miesiącach zamrożenia, negocjacje kontraktowe z Hugo Guillamónem zostały wznowione, czego owocem jest podpisany do 2026 roku nowy kontrakt z defensywnym pomocnikiem. Decydującą rolę w całym procesie odegrał sam zawodnik, który mimo ciągłej niestabilności w klubie, nawet przez moment nie rozważał możliwości odejścia.

    Guillamón po trudnych początkach w pierwszym zespole, stał się absolutnie kluczową postacią najpierw dla José Bordalása, który na stałe przesunął go do drugiej linii, a następnie dla Gennaro Gattuso, który mocno naciskał Petera Lima by ten przedłużył umowę wychowanka "Nietoperzy". Dobra gra w klubie sprawiła, że Hugo ma szansę na wyjazd wraz z drużyną narodową na Mistrzostwa Świata do Kataru.

    Klub wydał oświadczenie, w którym podkreślił imponujący rozwój Guillamóna, przywiązanie do barw klubowych, a także jego rolę w nowym projekcie sportowym. Jego wszechstronność, a także osobowość mają imponować Gennaro Gattuso, który nie wyobraża sobie Valencii bez urodzonego w San Sebastian zawodnika.


  • Gayà 2028!

    Kapitan podpisze nową umowę

    Trwająca od ponad roku saga dobiega końca. José Gayà już wkrótce przedłuży swój kontrakt z Valencią CF do 30 czerwca 2028 roku. Przebywający obecnie na zgrupowaniu reprezentacji Hiszpanii lewy obrońca chce dołączyć do elitarnego grona „One Club Man”.

    Klub z Mestalla – nie chcąc powtórzyć sytuacji Carlosa Solera, który odszedł z klubu nie mogąc porozumieć się z włodarzami Valencii w kwestii prolongowania umowy – pracuje nad przedłużeniem kontraktów trójki z pięciu graczy, którzy są związani z ekipą Los Ches do czerwca 2023 roku: Jaume Doménechem, Hugo Guillamónem oraz właśnie José Gayą (pozostała dwójka to Mouctar Diakhaby i Toni Lato). „Zawsze mówiłem, że moją intencją jest pozostanie w klubie” – stwierdził kapitan zespołu w niedawnym wywiadzie dla Marki.

    Wychowanek klubu porozumiał się z Valencią w kwestii nowej umowy. Będzie zarabiał 2,7 mln € netto plus łatwe do spełnienia bonusy – łącznie ponad 3 mln €. Umowa będzie obowiązywać do 30 czerwca 2028 roku i uczyni go najlepiej opłacanym zawodnikiem w ekipie Gennaro Gattuso. Klub chce przedłużyć kontrakt z reprezentantem Hiszpanii w październiku, jeszcze przed Mistrzostwami Świata.

    Sam Gayà chce natomiast pobić rekord Fernando Gómeza w ilości meczów rozegranych dla „Nietoperzy” (556 oficjalnych spotkań). Na razie ma ich na koncie 294 i jest na najlepszej drodze, by wyśrubować swój wynik.


  • Oddaj swój głos na ten kanał





    Wybierz ocene